Niemcy wprowadzają ograniczenia dla Polaków. Polska ogłoszona "obszarem ryzyka" z powodu liczby zakażeń

Liczba nowych zarażeń koronawirusem w Niemczech przekroczyła w ciągu ostatnich 24 godzin 11 tys. Od najbliższej soboty Polacy przyjeżdżający do Niemiec będą podlegali obowiązkowi kwarantanny.
Pandemia koronawirusa. Policja kontroluje przestrzegania pandemicznych ograniczeń. Kolonia, Niemcy, 15 października 2020
Fot. Martin Meissner / AP Photo

Instytut Roberta Kocha poinformował, że w Niemczech padł rekord dobowych zarażeń koronawirusem. Ponadto, zmodyfikowano listę krajów zaliczanych do obszarów ryzyka.

Niemcy. Cała Polska obszarem ryzyka

Tym samym rząd w Berlinie zaliczy do nich od najbliższej soboty (24 października) całą Polskę, Szwajcarię i niemal całą Austrię. Oznacza to, że osoby powracające do Niemiec, które w ciągu ostatnich dwóch tygodni przebywały na terenie Polski, Szwajcarii oraz Austrii, może, zgodnie z zarządzeniami wydanymi w poszczególnych krajów związkowych RFN, obowiązywać przymusowa kwarantanna. Koronakryzys przybiera także coraz bardziej niepokojące rozmiary w samych Niemczech.

Najwięcej zarażeń - we własnym domu

Prezes Instytutu Roberta Kocha (RKI) określił obecną sytuację w Niemczech jako "bardzo poważną". Istnieje jednak wciąż szansa spowolnienia tempa rozprzestrzeniania się koronawirusa, oświadczył 22 października w Berlinie Lothar Wieler. Od początku września liczba nowych zarażeń wzrasta "coraz szybciej", a proces ten ma, jak podkreślił, "bardzo dynamiczny charakter". Obecnie 40 proc. kraju znajduje się w tzw. strefie czerwonej.

Zobacz wideo Jak wygląda codzienna praca medyków?

- Nie jesteśmy bezradni - dodał, nawiązując do zachowania się niemieckiego społeczeństwa w koronakryzysie. Szef RKI nie wykluczył jednak, że w niektórych regionach Niemiec koronawirus może zacząć się rozprzestrzeniać w "niekontrolowany" sposób.

W zaistniałej sytuacji szczególne znaczenie ma "konsekwentne przestrzeganie zasad higieny", czyli: noszenie maseczek ochronnych, zachowywanie dystansu społecznego, unikanie większych skupisk ludzi i niewychodzenie bez potrzeby z domu. Lothar Wieler zwrócił uwagę na stale rosnącą liczbę starszych ludzi zarażonych koronawirusem. Wzrasta także liczba pacjentów chorych na COVID-19 w szpitalach.

W porównaniu z pierwszą falą pandemii na wiosnę, obecnie coraz więcej osób zaraża się koronawirusem we własnym domu po spotkaniu się z przyjaciółmi i znajomymi. Mniej liczne są natomiast przypadki zarażenia się koronawirusem w środkach komunikacji publicznej oraz w hotelach.

Nowy rekord zakażeń w Niemczech

Po raz pierwszy od początku pandemii koronawirusa w Niemczech liczba nowych zakażeń przekroczyła wartość pięciocyfrową. Jak poinformował Instytut Roberta Kocha, w ciągu ostatnich 24 godzin było ich 11 tys. 287. Dotychczasowy rekord wynosił 7 tys. 830 przypadków. Liczba zgonów wzrosła do 9 tys. 905, o 30 więcej niż w dniu poprzednim.

Obecne wartości trudno jest jednak porównać z tymi z wiosny, ponieważ w tej chwili przeprowadza się w Niemczech znacznie więcej testów na koronawirusa, przez co wykrywa się więcej przypadków nowych zachorowań.

W środę 21 pażdziernika o pozytywnym wyniku testu na korowirusa doniósł federalny minister zdrowia Jens Spahn, który udał się na izolację w domu. Tabloid "Bild" informował, że wszyscy politycy, którzy mieli z nim kontakt podczas środowego posiedzenia gabinetu rządowego w Urzędzie Kanclerskim, zostana przebadani na koronawirusa.

Państwa UE wprowadzają (prawie) lockdown

Pierwsze państwa UE zareagowały już na wzrastającą liczbę nowych zarażeń koronawirusem. W Czechach od dziś zamknięte są prawie wszystkie sklepy, z wyjątkiem sklepów spożywczych i aptek. Rząd w Pradze zarządził także ograniczenie wszelkich kontaktów międzyludzkich do absolutnego minimum. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli (ECDC) podało, że wskaźnik nowych  zarażeń koronawirusem w ciągu 14 dni jest w Czechach najwyższy w całej Europie.

Wprowadzenia lockdownu nie wyklucza obecnie rząd Słowacji. Premier Igor Matovic oświadczył, że dla uniknięcia równie wysokiej liczby nowych zarażeń koronawirusem co w sąsiadujących z nią Czechach być może skuteczne okaże się tylko "zaryglowanie całego kraju".

W Irlandii wprowadzono dziś na sześć tygodni najwyższy, piąty stopień, stanu alarmowego. W praktyce oznacza to, że każdy, kto tylko może sobie na to pozwolić, do 1 grudnia będzie pracował w domu. Sklepy, które nie sprzedają artykułów niezbędnych do codziennego życia pozostają zamknięte. Spotkania z ludźmi spoza kręgu rodzinnego zostały ograniczone do minimum. Uprawianie sportu pod gołym niebem jest możliwe w promieniu 5 kilometrów od domu. Szkoły w Irlandii pozostają jednak nadal otwarte.

Podobne zarządzenia wprowadzono we Włoszech w okręgu administracyjnym Lacjum, do którego należy także Rzym. Wejdą w życie w piątek 23 października wieczorem i będą obowiązywać przez 30 dni. Mieszkańcy tego regionu będą mogli opuszczać mieszkania tylko w uzasadnionych przypadkach, takich jak udanie się do pracy albo do lekarza. W ubiegłych dniach takie zasady ogłoszono w Lombardii oraz w Kampanii.

W Hiszpanii liczba zarażeń koronawirusem przekroczyła milion. W piątek 23 października kończy się w Madrycie dwutygodniowe zamknięcie miasta. Lokalne władze obecnie rozważają zamknięcie najbardziej dotkniętych koronawirusem dzielnic oraz zakaz opuszczania domów nocą. Takie rozwiązanie jest obecnie przedmiotem dyskusji jako możliwe do wprowadzenia w całym kraju.

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o: