Budżet UE. Polska straci pieniądze? Kościński: Nie przyjmuję takiego wariantu. KE dogada się z premierem

- Nie przyjmuje takiego wariantu, że pieniędzy nie będzie. Przyjmuję, że Komisja Europejska się dogada z premierem i wszystko wyjdzie - powiedział minister finansów Tadeusz Kościński.
Premier Mateusz Morawiecki i minister finansów Tadeusz Kościński.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Budżet UE na lata 2021-2027 i fundusz odbudowy po pandemii koronawirusa wciąż nie zostały zatwierdzone. Kością niezgody jest brak jednomyślności w kwestii powiązania funduszy unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności w poszczególnych krajach, na co nie zgadzają się jedynie Polska oraz Węgry. Według ekspertów istnieje możliwość, że w wyniku weta Polska może stracić co najmniej kilkaset miliardów złotych. 

Zobacz wideo Prezes Bosch Polska: Dojście do neutralności emisji dwutlenku węgla to pierwszy krok

Budżet UE. Tadeusz Kościński: Nie przyjmuję takiego wariantu, że pieniędzy nie będzie 

Na temat pesymistycznego dla Polski scenariusza wypowiedział się minister finansów Tadeusz Kościński w programie "Money. To się liczy"

Nie przyjmuje takiego wariantu, że pieniędzy nie będzie. Przyjmuję, że Komisja Europejska się dogada z premierem i wszystko wyjdzie. Wierzę w siłę negocjacji i w to, że premier ma rację. To nie jest czas na robienie wrzutek o praworządności, gdy mamy taką recesję w Europie. Wierzę, że zdrowy rozsądek będzie górował

- stwierdził szef resortu. Zaznaczył także, że weto ws. praworządności nie oznacza, że automatycznie nie będzie pieniędzy. Przyznał także rację premierowi Mateuszowi Morawieckiemu w tej kwestii, dodając, że w wyniku nowych przepisów Polska może utracić prawo do podejmowania suwerennych decyzji. 

Premier Morawiecki: Unijna praworządność jest jak "pałka propagandowa" z czasów PRL

W środę 18 listopada odbyło się wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego ws. powiązania budżetu UE z praworządnością - Mówimy głośne tak dla Unii Europejskiej, ale mówimy głośne nie, dla różnych karcących nas niczym dzieci mechanizmów, które w nierówny sposób traktują Polskę i inne kraje członkowskie Unii Europejskiej - stwierdził w Sejmie Mateusz Morawiecki. Dodał także, że unijna praworządność jest jak "pałka propagandowa" z czasów PRL.

Według ekonomisty dr Sławomira Dudka wystąpienie premiera była bardzo dzielące oraz pokazujące, że Polska nie chce integrować się wartościami UE. 

Więcej o: