Ekspert: Oby 18 listopada nie był pierwszym punktem w kalendarium wychodzenia Polski z UE

Premier Mateusz Morawiecki w środę usprawiedliwiał w Sejmie zapowiedź weta wobec unijnego budżetu i programu pomocowego. Dr Sławomir Dudek, Główny Ekonomista Pracodawców RP, w rozmowie z Gazeta.pl stwierdził, że szef rządu nie przedstawił, jakie konsekwencje miałoby odrzucenie największego pakietu pomocowego w Europie po II wojnie światowej.

Premier Mateusz Morawiecki w środę odniósł się do kwestii zapowiedzianego przez Polskę weta unijnego budżetu i programu pomocowego dla krajów poszkodowanych przez epidemię koronawirusa. Wraz z Węgrami nie zgadzamy się bowiem, by finansowanie krajów było powiązane z kwestią praworządności. Oznaczałoby to utratę przez oba kraje części środków, bo zdaniem unijnych urzędników standardy praworządności odbiegają w obu przypadkach od unijnej normy.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz MorawieckiEkspert: Weto będzie zbrodnią. Celem prawicy może być wyjście z UE

- Mówimy głośne "tak" dla Unii Europejskiej, ale mówimy głośne "nie" dla różnych karcących nas niczym dzieci mechanizmów, które w nierówny sposób traktują Polskę i inne kraje członkowskie Unii Europejskiej - stwierdził szef rządu podczas wystąpienia. Stwierdził też, że unijna praworządność jest jak "pałka propagandowa" z czasów PRL

Ekspert o przemówieniu premiera ws. weta: Wywody premiera absurdalne

W rozmowie z Gazeta.pl wystąpienie premiera Morawieckiego skomentował dr Sławomir Dudek, Główny Ekonomista Pracodawców RP.

Oby 18 listopada nie był pierwszym punktem w kalendarium wychodzenia Polski z Unii Europejskiej

- stwierdził.

Według eksperta wystąpienie premiera było bardzo dzielące. Pokazało, że nie chcemy integrować się z wartościami UE. - Wywody premiera o tym, że wymóg praworządności jest inspirowany przez kraje, które sprzeciwiają się walce z rajami podatkowymi, były absurdalne. Niech lepiej polski rząd zajmie się luką VAT w Polsce, która w 2019 r. wzrosła o 2 mld zł, a w tym wzrośnie o kolejne 10-11 mld zł - ocenił.

Ekonomista: Premier Mateusz Morawiecki nie przedstawił, jakie będą gospodarcze konsekwencje weta. Chodzi o 675 mln zł

Zdaniem dr. Dudka szef rządu nie odniósł się do kluczowych kwestii. - Z punktu widzenia ekonomisty zauważalne było, że premier w swoim wystąpieniu ani razu nie użył słowa "gospodarka" w odniesieniu do Polskiej gospodarki. W ogóle nie przedstawił, jakie konsekwencje dla polskiej gospodarki miałoby odrzucenie największego pakietu pomocowego w Europie po II wojnie światowej. Mowa o "Next Generation EU - NGEU", wartym 750 mld euro - stwierdził.

Zobacz wideo Prezes Bosch Polska: Dojście do neutralności emisji dwutlenku węgla to pierwszy krok

Przedstawił też własne wyliczenia. - Ja przytoczę tylko jedną liczbę. Chodzi o 675 mld zł. Tyle przez kolejne 10 lat Polska ma do stracenia w konflikcie z Brukselą. To wielokrotnie więcej niż możemy otrzymać od UE, czyli ok. 260 mld zł w ramach planu NGEU. Skąd taka wartość? Każda złotówka wydana na cyfryzację, zielone inwestycje i kapitał społeczny zwiększy nasz PKB nie tylko w horyzoncie programu, ale w długim okresie - nawet o 2 proc. - zauważa dr Dudek.

Rząd domaga się wykreślenia słowa praworządność z ustawy budżetowej UEWeto ws. praworządności. Wiemy, jakich przepisów przestraszył się polski rząd

Przedstawiciel Pracodawców RP: Dług publiczny na koniec 2021 r. przebije 1,5 biliona zł

Zdaniem ekonomisty Pracodawców RP właśnie teraz potrzebujemy unijnych środków "jak powietrza". - Już pierwsza fala kryzysu nadwyrężyła do granic możliwości nasze finanse publiczne. Deficyt sektora finansów publicznych w latach 2020-2021 ma wynieść 410 mld zł, a dług publiczny na koniec przyszłego roku przebije 1,5 biliona zł - wylicza ekspert.

Zobacz też: Koniec z "America First"? Mapa globalnych wyzwań Bidena. "Nie ma powrotu do tego, co było przed Trumpem"