Mniej szczepionek od Pfizera, a rząd chce szczepić więcej osób. Zużyjemy całe rezerwy [WYKRES DNIA]

Rząd opublikował nowy harmonogram szczepień przeciwko COVID-19. Jest w nim sporo zaskoczeń. Mimo zmniejszenia dostaw przez Pfizera o 370 tys. szczepionek, rząd planuje zaszczepić jeszcze więcej osób niż zapowiadał wcześniej. Jeszcze kilka dni temu rząd mówił o ostrożnym gospodarowaniu szczepionkami. Teraz chce zużyć właściwie całe zgromadzone rezerwy.

Nagłe czasowe zmniejszenie liczby dostarczanych szczepionek przez Pfizera postawiły rządy wielu krajów przed bardzo trudnymi decyzjami o spowolnieniu akcji szczepień. Po tym ruchu polski rząd był chwalony za zapobiegliwość i zgromadzenie pokaźnych zapasów szczepionek. Mimo wszystko był zmuszony zweryfikować harmonogram szczepień na pierwszy kwartał br. - wszak będziemy musieli poradzić sobie bez ok. 367 tys. dawek obiecanych przez producenta.

Rząd opublikował więc kolejny harmonogram szczepień. Poniżej pierwsza wersja dokumentu (przed decyzją Pfizera o zmniejszeniu dostaw) i druga - opublikowana już po decyzji Pfizera.

Pierwsza wersja harmonogramu szczepień:

Druga (aktualna) wersja harmonogramu szczepień:

Mniej szczepionek, więcej zaszczepionych

Pierwszym zaskoczeniem jest to, że mimo zmniejszonych dostaw szczepionek od Pfizera, rząd nie zamierza zwalniać tempa ze szczepieniami. Do Polski trafi w najbliższych tygodniach o blisko 370 tys. szczepionek mniej niż wcześniej zapowiadano. W tym tygodniu do Polski trafiło o 178 tys. dawek mniej, w kolejnych trzech tygodniach (25 stycznia oraz 1 i 8 lutego) po ok. 60-65 tys. mniej. Od 15 lutego wolumen dostaw ma powrócić do tego z pierwotnego planu.

Mimo tego, według zaktualizowanego harmonogramu, mniejsze dostawy nie powinny mieć istotnego wpływu na tempo szczepień. Wręcz przeciwnie - liczba podanych dawek preparatu Pfizera w pierwszym kwartale ma wzrosnąć o 50 tys. (po 25 tys. w ramach pierwszej i drugiej dawki). W porównaniu do pierwotnego harmonogramu, w drugim zwiększono plan szczepień o 60 tys. w tygodniu od 11 do 17 stycznia, o 35 tys. w tygodniu od 18 do 24 stycznia, a także zmniejszono o 70 tys. plan na tydzień 25-31 stycznia (razem zmiana to więc 25 tys. szczepień na plus). Siłą rzeczy analogiczne zmiany zachodzą trzy tygodnie później w terminarzu szczepień drugą dawką. 

W harmonogramie jest też inna ciekawostka. W pierwotnej wersji dokumentu zakładano, że w tygodniu od 11 do 17 stycznia zaszczepionych preparatem Pfizera zostanie ok. 248 tys. osób. Według oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia, zaszczepiono w tym czasie ok. 267 tys. osób. Dlaczego więc w harmonogramie opublikowanym 18 stycznia, a więc już na początku kolejnego tygodnia, zapisano, że w tygodniu 11-17 stycznia pierwsza dawka szczepionki Pfizera zostanie podana 308 tys. osobom? To zaskakujące, ale zakładamy, że wobec tego więcej osób zostanie zaszczepionych w kolejnych tygodniach. 

Modyfikacje zaszły także w planie szczepień preparatem Moderny. Co ważne, zmianie nie uległ wolumen dostaw czy planowana liczba szczepień, a wyłącznie moment wykorzystania szczepionek. W porównaniu do pierwszej wersji harmonogramu zdecydowano o przesunięciu podania 29 tys. dawek z tygodnia 11-17 stycznia na kolejny tydzień, a także ok. 83 tys. dawek z drugiej połowy lutego na marzec. Przesunięcie w czasie części szczepień będzie oznaczać, że w pierwszym kwartale br. wykorzystamy mniej szczepionek Moderny niż pierwotnie planowano (bo więcej szczepień drugą dawką zostanie wykonanych w drugim kwartale). Powtórne podanie szczepionki Moderny wykonuje się po czterech tygodniach od pierwszej iniekcji.

Czym różni się szczepionka Pfizer od szczepionki Moderna?Szczepionki Pfizer i Moderna. Czym się różnią?

Rząd wykorzysta całe rezerwy?

Skoro mimo zmniejszenia dostaw Pfizera o blisko 370 tys. dawek rząd planuje w pierwszym kwartale wykorzystać o 50 tys. więcej dawek niż pierwotnie chciał, to nasuwa się oczywiste pytanie - skąd je weźmie? Odpowiedź jest prosta - z magazynów Agencji Rezerw Materiałowych, gdzie odłożono setki tysięcy szczepionek tego producenta. 

Pierwotny harmonogram szczepień zakładał, że w ARM będzie utrzymywała zapas szczepionek rzędu ok. 400-600 tys. dawek. Zaktualizowany - że rezerwy będą błyskawicznie topnieć i za miesiąc właściwie zostaną wykorzystane, a wręcz szczepionek może brakować.

Wystarczy prosty rachunek - z harmonogramu wynika, że po dostawie 22 lutego łączny poziom dostarczonych do Polski szczepionek Pfizera sięgnie 2,932 mln dawek. Jednocześnie zaplanowano, że do końca tygodnia rozpoczętego tego dnia pierwszą dawkę szczepionki Pfizera (licząc oczywiście od początku całej akcji szczepień w Polsce) otrzyma 1,752 mln osób, a drugą dawkę 1,192 mln osób. Suma to 2,944 mln planowanych do wykorzystania szczepionek. A przypomnijmy - dostawy do tego czasu mają być o 12 tys. dawek mniejsze. 

embed

W przypadku szczepionek Moderny sytuacja ma być odwrotna - rezerwy preparatu mają wzrosnąć do zaplanowanej na drugą połowę lutego największej dostawie (307 tys. szczepionek) i być utrzymywane na poziomie blisko 170 tys. dawek przynajmniej do końca marca. 

embed

Czy zatem polski rząd nagle o 180 stopni zmienił swoją strategię zarządzania szczepionkami? Jeszcze kilka dni temu stał jasno na stanowisku, że priorytetem jest zapewnienie rezerw na drugą dawkę dla wszystkich zaszczepionych pierwszą - właśnie m.in. na wypadek niespodziewanych komplikacji w planie dostaw.

Tymczasem ze zaktualizowanego harmonogramu wynika, że w najbliższych tygodniach nie tylko odejdziemy od strategii tworzenia pełnych rezerw szczepionki Pfizera na drugą dawkę, ale wręcz całkowicie te rezerwy stracimy.

Pierwsza decyzja była zapowiadana - rządowy pełnomocnik ds. szczepień Michał Dworczyk mówił kilka dni temu w Gazeta.pl, że system dostaw jest na tyle stabilny, że bufor zabezpieczonych szczepionek na drugą dawkę można zmniejszać. Ale druga - zaskakująca, bo Dworczyk powtarzał, że z buforu całkowicie nie zrezygnujemy. 

Szczepionka PfizeraPfizer wróci do normalnych dostaw od 25.01. Dlaczego wcześniej zwolnił?

Nadzieja na dużo więcej szczepionek

Wygląda na to, że albo harmonogram jest nieco "palcem na wodzie pisany" (sam prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że odpowiedzialnie może mówić o dostawach od Pfizera do połowy lutego) albo szczepień będzie jednak znacznie mniej niż z niego wynika.

Ewentualnie - rząd ma bardzo silną wiarę w to, że Pfizer teraz będzie zaskakiwał tylko pozytywnie. Czyli, że dostawy jego szczepionek nie tylko nie będą jeszcze mniejsze niż teraz zakłada, ale że po połowie lutego będą znacznie większe niż wynika z obecnego harmonogramu.

Pfizer zapowiada, że rzeczywiście od 15 lutego dostawy będą większe, ale szczegółów nie ma. Prezes Kuczmierowski mówi, że pojawiają się deklaracje dostaw nawet dwu-czterokrotnie wyższych. - Nie wiemy na ile to są fakty, nie chcielibyśmy niepotrzebnie rozbudzać naszych wyobraźni. Jesteśmy przygotowani nawet na pięciokrotne wzrosty dostaw - komentował Kuczmierowski.

Możliwe też, że rządowe plany szczepień na pierwszy kwartał zostaną częściowo zrealizowane innymi szczepionkami niż Pfizera i Moderny. Na razie brak konkretnych planów, bo i nie ma autoryzacji Europejskiej Agencji Leków dla kolejnych preparatów, ale pod koniec stycznia EMA ma podjąć decyzję ws. szczepionki AstraZeneca. Możliwe, że w lutym agencja dopuści do użytku także szczepionkę Johnson&Johnson.

Rząd nie informuje na razie oficjalnie o planowanych dostawach szczepionek w drugim kwartale br. Wiadomo jednak, że proces dostaw ma znacząco przyspieszyć.

***

Masz wątpliwości co do udziału w programie szczepień? Nie wiesz, jaką decyzję podjąć? W poniższych tekstach eksperci wyjaśniają, że szczepionki są w pełni bezpiecznym sposobem na powstrzymanie pandemii, a także zadbanie o zdrowie swoje oraz najbliższych.

Co jest w szczepionkach przeciw COVID-19. Na pewno nie chip

Czy szczepionki są bezpieczne? WHO odpowiada na najważniejsze pytania

Produkcja, bezpieczeństwo i kontrola jakości szczepionek. Jak to przebiega w praktyce?

Zobacz wideo