Książki, filmy i seriale sci-fi prezentują wizję AI jako wielkiego zagrożenia dla przyszłości ludzkości. Od lat karmieni jesteśmy opowieściami, w których sztuczna inteligencja i roboty przejmują kontrolę nad światem, zostawiając nas w roli podległych AI niewolników. I to w najlepszym wypadku. Bo w niektórych z tych historii skazani jesteśmy na całkowitą zagładę i unicestwienie.
Przed nieokiełznanym rozwojem AI ostrzegają dziś jednak również ludzie nauki. "Zmniejszenie ryzyka, że dojdzie do zagłady ludzkości z powodu sztucznej inteligencji, powinno być priorytetem dla świata, tak jak jest to w przypadku innych porównywalnych zagrożeń w rodzaju pandemii czy wojny nuklearnej" – ostrzegają sygnatariusze listu opublikowanego na stronach organizacji Center for AI Safety.
Pod listem podpisali się m.in.: Sam Altman (OpenAI, twórca ChatGPT), Bill Gates (twórca Microsoftu), szef Google Deepmind Demis Hassabis czy laureaci Nagrody Turinga z 2018 r. Geoffrey Hinton (nazywany ojcem chrzestnym sztucznej inteligencji) i Yoshua Bengio.
Sądzę, że jeżeli coś pójdzie źle w (rozwoju) tej technologii, to może pójść całkiem źle. (...) Chcemy współpracować z rządem, aby temu zapobiec
- powiedział kilka miesięcy temu Sam Altman przed komisją Senatu USA. Wyjaśnił, że niepokojący jest scenariusz, w którym AI "rozwinie zdolność do autoreplikacji i wyrwie się na wolność".
Geoffrey Hinton ostrzegał z kolei, że niepokoi go błyskawiczna ewolucja technologii AI, w tym zdolność "rozwijania prostego rozumowania poznawczego". Stwierdził nawet, że najgorszy scenariusz dotyczący rozwoju AI jest realny i "całkiem możliwe jest, że ludzkość jest tylko przejściową fazą rozwoju inteligencji".
Ile prawdy jest w tego rodzaju wizjach? Czym tak naprawdę jest dziś to mityczne AI? Jak zmieni nasze życie na przestrzeni kolejnych dekad? I najważniejsze: czy rzeczywiście mamy się czego obawiać? Słuchaj najnowszego odcinka podcastu TechnoTerapia.