- Dostawca mrożonych ziemniaków Lamb Weston Holdings odnotował, że odsetek konsumentów zamawiających frytki do posiłków w restauracjach typu fast food - znany jako wskaźnik przywiązania do frytek - pozostaje powyżej poziomu sprzed pandemii - powiedział dyrektor generalny Tom Werner, cytowany przez CNBC. Zdaniem analityków może to wskazywać na odporność kieszeni konsumentów nawet w sytuacji, gdy rosną obawy przed recesją, a inflacja mocno nadszarpnęła domowe budżety.
Kiedy konsumenci odczuwają presję finansową, naturalną reakcją jest ograniczenie wydatków poprzez przejście na tańsze marki lub zrezygnowanie ze zbędnych wydatków. W przypadku takich firm jak Lamb Weston Holdings może to oznaczać, że klienci będą rezygnować z takich produktów jak frytki i inne kulinarne dodatki. Lamb Weston podaje, że odnotował niewielką zmianę w całkowitej liczbie klientów na kluczowych rynkach w Stanach Zjednoczonych, ale pojawiły się przy okazji dowody na zmianę zachowań konsumentów: wzrost liczby klientów w restauracjach typu quick-service food, które są zazwyczaj bardziej przystępne cenowo, zrównoważył spadek w restauracjach typu full-service i casual-dining.
- Popyt na mrożone ziemniaki okazał się odporny w najtrudniejszych czasach gospodarczych i nadal wierzymy w długoterminowe perspektywy globalnego wzrostu dla kategorii żywności - powiedział przedstawiciel firmy Lamb Weston.
Do USA frytki trafiły po I wojnie światowej razem z weteranami powracającymi z Europy. Przeciętny Amerykanin zjada ponad 13 kilogramów frytek rocznie, a w Nowym Jorku klienci mogą między innymi spróbować frytek, które mierzą ponad trzy metry długości. Najdroższa frytka świata o profilu Abrahama Lincolna kosztowała 75 tys. dolarów. Na aukcji charytatywnej zakupiło ją jedno z amerykańskich kasyn.