Wbiegł na pomnik smoleński i groził wysadzeniem. Jaka kara? "Może być surowa"

Mężczyzna w sobotę wszedł na Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej w Warszawie. Zgodnie z relacją służb miał on grozić wysadzeniem się. Na miejsce przyjechali uzbrojeni policjanci i negocjatorzy, którym udało się go namówić do zejścia. Jaka kara mu teraz grozi?
Zagrożenie terrorystyczne na Placu Piłsudskiego
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Interwencja służb wokół placu Piłsudskiego rozpoczęła się około godziny 10 w sobotę 14 października. Patrolujący okolicę policjanci zauważyli mężczyznę, który wbiegł na pomnik smoleński. Gdy do niego podeszli, ten miał grozić wysadzeniem się. Służby ewakuowały najbliższy teren i zamknęły plac w obawie o bezpieczeństwo osób trzecich. 

Zobacz wideo Niebezpieczny wypadek na obwodnicy Lublina. Nie popełnij tego błędu!

Wbiegł na pomnik smoleński. Został zatrzymany 

Na miejsce skierowano praktycznie wszystkie siły, które były w dyspozycji. Mowa zarówno o kontrterrorystach, jak i negocjatorach. Po rozmowie z jednym z nich po godz. 13.30 mężczyzna zszedł z pomnika, podniósł ręce do góry i został obezwładniony, a następnie zatrzymany. Przewieziono go na komendę, gdzie trwają kolejne czynności, mają one na celu przede wszystkim ustalenie motywów. 

Rzecznik Komendy Stołecznej Polski podinsp. Sylwester Marczak w rozmowie z Polską Agencją Prasową informował, że na placu Piłsudskiego jest już bezpiecznie. Nie przekazano szczegółów na temat zatrzymanego, nie wiemy, czy zostały ustalone już jego personalia. Służby nie ujawniają też, co znajdowało się w plecaku, który miał ze sobą mężczyzna. 

Jaka kara za wejście na pomnik smoleński? 

Marczak przekazał ponadto, że kara dla mężczyzny za wejście na pomnik smoleński może być surowa. W akcję zaangażowano bowiem ogrom sił. Jednocześnie nie podał dokładnie, jaka to może być kara i zaznaczył, że decyzję o niej podejmie sąd. 

Po godzinie 14 policja poinformowała na portalu X (dawniej Twitter), że na placu Piłsudskiego w Warszawie jest już bezpiecznie. "Policyjne procedury zadziałały, policjanci Komendy Stołecznej Policji działali profesjonalnie. Teren przyległy został natychmiast wyizolowany, na miejsce skierowano negocjatorów oraz służby kontrterrorystyczne. W rezultacie nie ma zagrożenia" - czytamy.

Więcej o: