Polska na podium w UE. Tylu zagranicznych specjalistów dostało zgodę na pracę

Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym miejsce dla zagranicznych specjalistów. Pod względem napływu wykwalifikowanej siły roboczej spoza Unii Europejskiej jesteśmy w europejskiej czołówce.
Praca (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Pracownicy z całego świata przyjeżdżają masowo do Polski

Tylko Niemcy w 2023 r. wydali więcej tzw. niebieskich kart Unii Europejskiej niż Polska. W naszym kraju przyznano ich aż 7 tys., co stanowi ok. 8 proc. wszystkich wydanych kart w państwach Wspólnoty. Daleko przed nami są Niemcy, gdzie niebieskie karty przyznano aż 69 tys. pracownikom. To ok. 78 proc. wszystkich w Unii. Wyprzedziliśmy za to m.in. Francję, gdzie przyznano 4 tys. tego typu zgód. Względem 2022 r. liczba niebieskich kart wydanych przez Polskę wzrosła o 2,5 tys. 

Czym jest "niebieska karta Unii Europejskiej"?

Polakom "niebieska karta" może kojarzyć się z przemocą domową. Rzeczywiście tak nazywa się dokument wypełniany przez policję, gdy istnieje podejrzenie stosowania przemocy w rodzinie. W tym przypadku mowa jednak o "niebieskiej karcie UE", o którą mogą ubiegać się wysoce wykwalifikowani pracownicy spoza UE. Pozwala im mieszkać i pracować w Unii Europejskiej. Aby ją otrzymać, trzeba m.in. przedstawić ważną umowę o pracę lub wiążącą ofertę zatrudnienia na co najmniej 6 miesięcy z wymogiem wysokich kwalifikacji. Jak podał Eurostat w 2023 r., najwięcej "niebieskich kart UE" trafiło do obywateli Indii (21 tys.), Rosji (9 tys.), Turcji (6 tys.) i Białorusi (5 tys.).

Zobacz wideo

Polska ma się z czego cieszyć?

- To dowód, że umiemy konkurować o talenty z rynków globalnych. Wysoko wykwalifikowani specjaliści to nie tylko potencjał dla pracodawców, ale też realne wsparcie dla naszej gospodarki. Ich praca, płacone podatki, a także wydatki w Polsce przekładają się bezpośrednio na nasze PKB. To jest właśnie kluczowy element strategii migracyjnej, którą powinniśmy konsekwentnie realizować - mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service w komentarzu przesłanym dla Next.gazeta.pl. Eksperci tego serwisu wskazują, że "bez stałego napływu wykwalifikowanych kadr, zarówno do pracy, jak i na uczelnie, Polska nie będzie w stanie sprostać wyzwaniom demograficznym ani utrzymać tempa rozwoju gospodarczego". - Dobrze zarządzana migracja zarobkowa to ogromna szansa - dodawał Krzysztof Inglot.

Braki na polskich uczelniach

Mniej powodów do dumy mamy jednak, gdy spojrzymy na edukację. Unia Europejska w 2023 r. wydała 451 tys. zezwoleń dla cudzoziemców chcących studiować lub prowadzić badania naukowe, z czego zaledwie 4 tys. takich zezwoleń dotyczyło Polski. Przodują Niemcy (144,5 tys.), Francja (117 tys.) i Hiszpania (55 tys.). Warto jednak zauważyć, że polski wynik za 2023 r. to i tak wzrost 36 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. 

Przeczytaj też: Castorama zwalnia pracowników. Kilkadziesiąt osób straci pracę. "Nie zapewnimy stanowisk".

Źródła: Personnel ServiceUnia Europejska

Więcej o: