Co się dzieje: CEO nVidia Jensen Huang tylko w lipcu sprzedał akcje swojej firmy za 323 mln dol. (1,2 mld zł), a w całe wakacje spieniężył udziały warte łącznie 500 mln dol. (prawie 2 mld zł). Pikanterii sprawie dodaje fakt, że niedługo później, czyli 1 sierpnia zaczęła się wielka przecena akcji spółek technologicznych na Wall Street w Nowym Jorku. Czy to koniec inwestycyjnego raju i AI przestała być najukochańszym dzieckiem giełdy?
Problemy w raju: Jak pisaliśmy kilka dni temu, tylko w poniedziałek 5 sierpnia kursy akcji spółek "wielkiej siódemki" świata technologii: Alphabetu (Google), Meta, Amazona, Microsoftu, Apple, Tesli oraz właśnie nVidii poszły ostro w dół - ich wartość obniżyła się łącznie aż 600 mld dolarów. To efekt wielu czynników, ale wśród dominujących były zawiedzione nadzieje inwestorów na większe zyski tych przedsiębiorstw po drugim kwartale 2024 i pytania o koszty rewolucji AI.
To nie koniec: Nie pomagają też obawy o recesję w Stanach oraz wyprzedaż akcji przez ważnych inwestorów. Sam Warren Buffet pozbył się niedawno akcji Apple wartych kosmiczne 76 mld dol. Dodatkowo twórcy modeli językowych muszą się mierzyć z pytaniami o prawa autorskie i wynagradzanie twórców dzieł kultury lub dziennikarstwa wykorzystywanych do nauki takich narzędzi jak ChatGPT.
Stan biznesu AI na dziś: W pierwszym kwartale 2024 według szacunków Forbesa finansowanie produktów AI wyniosło na świecie około 13 bilionów dolarów (najwięcej w historii), a z sześciu nowych firm, które przekroczyły wartość miliarda dolarów, trzy pracują nad modelami językowymi (jak ChatGPT): Moonshot AI, Together AI and Krutrim. Dodatkowo strona TheresanAIforthat wylicza na dziś 14 tys. już istniejących narzędzi AI.
Więcej na ten temat: Posłuchaj podcastu "Co to będzie" o coraz trudniejszych relacjach świata z Big Techami pod tym linkiem.
Przeczytaj źródła: Yahoo, Forbes, New Statesman