Burza o kredyt 0 proc. W tle pytania o miliony od deweloperów dla PSL i PO. "Nie widzę związku"

Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak został zapytany o wpłaty deweloperów dla PSL i Platformy Obywatelskiej. - Nie widzę żadnego ciągu przyczynowo-skutkowego. Te głosy są bardziej ideologiczne - stwierdził w Polsat News. "Niech każdy sam połączy kropki" - skomentowało stowarzyszenie "Miasto jest Nasze".
Mieszkania (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

- Wszyscy mówią o mitycznych deweloperach. Nie, chodzi o polską budowlankę, o tych, którzy wykańczają mieszkania, dostarczają beton i tak dalej - tłumaczył w piątek 6 września Dariusz Klimczak w Polsat News. - Mówimy o niektórych miastach, natomiast jeżeli pojedziemy poza dużą aglomerację i tamten budowlaniec, mówiąc językiem niektórych deweloper, który buduje jeden blok na trzy lata, naprawdę nie winduje takich cen - dodał.

Zobacz wideo Kredyt 0%? Zandberg: Propozycja nieracjonalna

Co z kredytem 0 proc.? Minister Dariusz Klimczak został zapytany o wpłaty deweloperów

Prowadzący program "Graffiti" zwrócił uwagę między innymi na komentarze stowarzyszenia "Miasto jest Nasze", które zauważa, że deweloperzy wpłacali miliony złotych na konta PSL i Platformy Obywatelskiej. - Nie widzę żadnego ciągu przyczynowo-skutkowego. Te głosy są bardziej ideologiczne. My kierujemy się racjonalnymi przesłankami, troską o gospodarkę, o polski sektor budowlany, o zwykłego polskiego budowlańca, bo ta branża naprawdę nakręca nam gospodarkę - mówił szef resortu infrastruktury.

Dariusz Klimczak został zapytany, czy kredyt 0 proc. nie przyczyni się do jeszcze mocniejszego wzrostu cen nieruchomości. - To nie jest jedna główna przyczyna windowania cen mieszkań. Przyczyny są bardzo złożone i chciałbym, żebyśmy nad nimi popracowali, na przykład nad dostępnością gruntów, planowaniem przestrzennym, opłatach adiacenckich. Wszystkimi kosztami towarzyszącymi zwykłej budowie - podkreślił.

Klimczak mówił również, że kredyt 0 proc. "to dla nas niezwykle ważna sprawa". - Minister rozwoju Krzysztof Paszyk zadbał, żeby w budżecie było 1,5 mld zł więcej na budownictwo. Mamy ponad 4 mld zł na budownictwo - dodał. - Jeżeli słyszę narzekania pani ministerki Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, to na jej miejscu wręczyłbym Paszykowi róże płonące, tak jak płonąca jest nasza miłość w koalicji. Uważam, że nie ma na co narzekać - podkreślił.

Wypowiedź ministra infrastruktury skomentowało stowarzyszenie "Miasto jest Nasze". "Minister Dariusz Klimczak nie widzi ciągu przyczynowo-skutkowego między milionem wpłaconym na kampanię PSL-u przez osoby z branży deweloperskiej a późniejszym wsparciem PSL-u przy pchaniu kredytu 0 proc. Niech każdy sam połączy kropki" - czytamy we wpisie na platformie X.

Z kolei ministerka funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że "ilość dezinformacji na temat kredytu 0 proc., jest porażająca". Na platformie X stwierdziła, że w ostatnim czasie pojawił się wysyp artykułów przekonujących, że kredyt 0 proc. jest w porządku, mieszkania nie zdrożeją i wystarczy zlikwidować Krajowy Zasób Nieruchomości, który blokuje podaż gruntów.

"Tymczasem fakty są takie: KZN posiada zaledwie 0,09 proc. gruntów będących w dyspozycji różnych agend państwowych, starostw i spółek Skarbu Państwa. Co więcej, ten niewielki zasób rzeczywiście nie jest dostępny pod budownictwo komercyjne. Rolą KZN jest przygotowanie i nieodpłatne przekazywanie gruntów pod społeczne budownictwo mieszkaniowe, a nie sprzedaż ziemi pod inwestycje deweloperskie" - podkreśliła. Wcześniej ministerka podkreślała, że Polska 2050 nie popiera kredytu 0 proc.

Również prezes NBP Adam Glapiński wypowiedział się w tej sprawie. "NBP było zawsze przeciwko kredytom za 2 proc., nawet za poprzedniego rządu. Wiedzieliśmy, że to jest tylko korzyść dla deweloperów. Jesteśmy przeciwko kredytowi 0 proc. To nie jest żadna droga do rozwiązania. To sprawia tylko, że rosną ceny nieruchomości. Od tej strony tego nie załatwimy. Trzeba zacząć od rodzin, które nie wejdą w żaden kredyt, bo nie mają takich dochodów - mówił Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej po posiedzeniu RPP.

Miliony złotych od branży deweloperskiej dla PSL i Platformy Obywatelskiej

Kilka dni temu w mediach społecznościowych na jednym z kont ujawniono fragment z rejestru wpłat na PSL z 2023 r. Okazało się, że 20 proc. z nich pochodzi od branży deweloperskiej. "Jedna piąta wpłat na PSL pochodzi od szeroko pojętej branży deweloperskiej. 13 wpłacających przekazało PSL-owi prawie milion złotych. W zamian za to PSL pcha kredyt 0 proc., który zniszczy szanse na mieszkanie dla milionów młodych. PSL przebija kolejne dno" - komentowało stowarzyszenie "Miasto jest Nasze".

Natomiast w czwartek ujawniono dane z rejestru darowizn Platformy Obywatelskiej. "Wpłacających było 1 516 (651 w roku 2023 i 865 w roku 2024). Łączna suma wykazanych wpłat to 18 151 056,28 zł. Łączna suma wpłat od osób powiązanych z branżami Budownictwo i Rynek Nieruchomości to 5 562 552,39 zł. Wpłaty od tej grupy to około 30 proc. wszystkich wpłat" - przekazał Łukasz Firek, który przygotował zestawienie. "I jak tu się dziwić, że Bezpieczny Kredyt 0 proc. wbrew wszystkim specjalistom jest wciąż zaciekle broniony przez obie te formacje?" - skomentowało "Miasto jest Nasze".

Więcej o: