Nowy rząd podtrzymał istnienie dodatków dla seniorów w postaci trzynastej i czternastej emerytury. Zdaniem ministerki rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk nie mają one jednak charakteru systemowego. W związku z tym planowane jest wprowadzenie nowych rozwiązań systemowych, które zapewnią stabilność finansową osobom starszym.
- Pracujemy nad stworzeniem mechanizmu drugiej waloryzacji rent i emerytur tak, by przy określonym wskaźniku inflacji była ona przeprowadzana nie tylko w marcu, ale jeszcze raz w roku, np. we wrześniu - przekazała w rozmowie z Polską Agencją Prasową szefowa resortu rodziny. Próg, od którego zależałoby wprowadzenie dodatkowej waloryzacji, miałby zostać wyznaczony na pięć proc.
Celem waloryzacji jest utrzymanie realnej wartości świadczenia na niezmienionym poziomie poprzez zwiększenie jego wartości pieniężnej. Obecny system zakłada coroczną waloryzację zarówno emerytur, jak i rent, która odbywa się na początku marca. O tym, ile wyniesie tegoroczna waloryzacja, dowiemy się w lutym. To wtedy Główny Urząd Statystyczny przedstawi wskaźnik inflacji i dane dot. realnego wzrostu wynagrodzenia w ubiegłym roku.
Już dziś wiadomo jednak, że waloryzacja wyniesie przynajmniej 11,9 proc. Jak informowaliśmy wcześniej, inflacja emerycka w 2023 roku średniorocznie zatrzymała się na poziomie 11,9 proc. i była wyższa od inflacji "ogółem" (11,4 proc.). Według informacji opublikowanych na stronie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych najniższa emerytura wynosi obecnie 1588,44 zł brutto. Jest to również dolny próg renty przyznawanej z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i podstawa renty socjalnej oraz rodzinnej.