Prezydent elekt Karol Nawrocki pracuje nad projektami ustaw, które ma złożyć w Sejmie tuż po przejęciu najwyższego urzędu (6 sierpnia odbędzie się zaprzysiężenie nowego prezydenta). W pierwszej kolejności zamierza podjąć próbę realizacji obietnic, które składał podczas kampanii wyborczej. Jak podaje "Fakt", chodzi o propozycję zmian w waloryzacji emerytur i rent na 2026 rok. Jak czytamy, propozycja Nawrockiego zakłada wprowadzenie kwotowo-procentowych podwyżek nie mniejszych niż 150 zł brutto miesięcznie (136 zł "na rękę") i zawsze powyżej wskaźnika inflacji. - Pracujemy w tej chwili nad tymi propozycjami zmian ustawowych. I tak jak zapowiedział pan prezydent, w pierwszych dniach prezydentury złoży projekty ustaw - wyjaśnił dziennikowi rzecznik prezydenta elekta dr Rafał Leśkiewicz.
"Fakt" wyliczył, że emerytura na poziomie 1800 zł brutto (1638 zł "na rękę") po waloryzacji w 2026 roku według obecnych zasad wyniesie 1723,18 zł netto, ale za sprawą nowych zasad, które ma zaproponować Karol Nawrocki, świadczenie "na rękę" wzrosłoby do 1774,50 zł. Zysk po zmianie zasad waloryzacji wyniósłby 51,32 zł. Natomiast im wyższa emerytura, tym zysk byłby mniejszy. Przy świadczeniu w wysokości 2000 zł brutto (czyli 1820 zł "na rękę") zysk po zmianach zasad wynosiłby 41,86 zł netto. Na najniższą "podwyżkę" mogliby liczyć seniorzy pobierający emeryturę w wysokości 2900 zł brutto (2591 zł netto). Po zmianach zasad waloryzacji, ich świadczenie wzrosłoby w 2026 roku zaledwie o 3,77 zł. Z kolei minimalna emerytura (obecnie jest to 1878,91 zł) mogłaby wzrosnąć do kwoty 2028,91 zł brutto.
Dr Tomasz Lasocki, ekspert ds. zabezpieczenia społecznego z Politechniki Warszawskiej, wyjaśnił, że dla osób, które mają niskie emerytury, zysk będzie wyższy niż z waloryzacji procentowej. - Jednak osoby, które więcej dokładały do systemu emerytalnego, mogą poczuć się pokrzywdzone - dodał. Dr Lasocki uważa również, że wprowadzenie w życie propozycji Karola Nawrockiego byłoby dla rządu "trudne ze względów politycznych".
Podczas kampanii wyborczej Karol Nawrocki zapowiadał ustawę o przywróceniu stawki VAT do 22 proc. (z 23 proc.) i likwidacji tzw. podatku Belki. Zwycięzca wyborów prezydenckich postulował również zwiększenie drugiego progu podatkowego (wyższy PIT od 140 tys. zł dochodu rocznie, zamiast obecnych 120 tys. zł) oraz zerowy PIT dla rodzin z dwójką dzieci. Nawrocki mówił również o spadkach i nadgodzinach bez podatku. Eksperci z firmy Colliers szacowali, że łączne koszty realizacji obietnic Karola Nawrockiego mogą przekroczyć 50 miliardów złotych.
Czytaj również: "Karol Nawrocki już zapowiada pierwsze weto. Ekonomista ostrzega: Nieodpowiedzialne".
Źródła:Fakt, PAP