Apel ws. likwidacji pułapki rentowej. "Dylemat 1,5 mln osób"

Ponad 20 organizacji w Polsce wzywa do likwidacji tzw. pułapki rentowej. Wskazują, że pracujące osoby z niepełnosprawnościami ryzykują utratę renty.
GUS: Przeciętne wynagrodzenie w Polsce w pierwszym kwartale 2026 r. przekroczyło barierę 9,5 tys. zł brutto
Svetlana Zelenskaia / Shutterstock

Pułapka rentowa - co to jest?

We wtorek 21 stycznia w siedzibie Polskiego Związku Niewidomych w Warszawie odbyła się konferencja prasowa pod nazwą: "Wspólnie na rzecz likwidacji pułapki rentowej". Podczas tego wydarzenia koalicja ponad 20 organizacji społecznych, aktywistów i pracodawców wezwała do natychmiastowego zniesienia limitów zarobków dla rencistów.

Pułapka rentowa to mechanizm, w którym osoby pobierające rentę z tytułu niepełnosprawności ryzykują jej częściową lub całkowitą utratę po przekroczeniu określonego limitu zarobków. Od czerwca 2025 r. pierwszy próg wynosi 6 273,60 zł brutto (70 proc. przeciętnego wynagrodzenia), a drugi: 11 651 zł brutto (130 proc. przeciętnego wynagrodzenia). Przekroczenie pierwszego progu dochodowego skutkuje pomniejszeniem renty o kwotę tego przekroczenia. Z kolei przekroczenie drugiego progu oznacza całkowite zawieszenie świadczenia.

Zobacz wideo Dwa mity o ZUS i jedna smutna prawda. Co z emeryturami?

"1,5 mln rencistów - w tym nauczycieli, sprzedawców, pracowników fabryk, rolników i byłych funkcjonariuszy służb mundurowych - musi mierzyć się z tym dylematem" - podkreśla Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego. Wskazano, że 40 proc. osób z niepełnosprawnością rezygnuje z pracy lub rozwoju kariery z obawy przed utratą świadczenia. W 2024 r. ZUS co miesiąc zawieszał wypłatę ok. 6,6 tys. rent i zmniejszał kolejne 3,5 tys. świadczeń.

Apel ws. pułapki rentowej

Podczas konferencji 21 stycznia zaapelowano o pilne wdrożenie rozwiązań zawartych w "Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami", których termin realizacji minął z końcem 2025 r. Uczestnicy przedstawili dane, z których wynika, że jeden pracujący rencista to dodatkowe 25,3 tys. zł rocznie dla państwa. 10 tys. osób to dodatkowe 253 mln zł, a koszt likwidacji pułapki to tylko 173 mln zł rocznie.

- Liczby mówią same za siebie: 80 mln zł rocznie do zyskania, a przy tym koniec z blokowaniem aktywności zawodowej. Pułapka rentowa to przykład systemu, który krzywdzi ludzi i przy okazji wytraca pieniądze. Zamiast karać osoby z niepełnosprawnościami za ambicję i pracę, państwo powinno wspierać ich niezależność - mówiła Anna Wróblewska, prezeska zarządu Fundacji Blind&Proud.

Likwidacja pułapki rentowej była jedną z obietnic Koalicji Obywatelskiej w "100. konkretach na pierwsze 100 dni rządów". Obietnica ta, jak dotąd, nie została zrealizowana. "Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prowadzi analizy, których celem jest przygotowanie założeń projektu" - czytamy na stronie internetowej 100konkretow.pl.

Więcej o: