Wirus zaatakował pogotowie

I to nie Ebola albo inne paskudztwo, ale najzwyklejszy malware. 9 listopada nastąpił atak na system informatyczny nadzorujący pracę karetek Nowej Zelandii. Spowodował poważne utrudnienia.
Karetka
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Prze dwa dni zainstalowane we wszystkich ambulansach terminale nie były w stanie wyświetlać podstawowych informacji o zgłoszeniach. Konieczne było wdrożenie znacznie wolniejszej komunikacji zastępczej.

Pracownicy firmy "St. Johns" obsługującej nowozelandzki numer 112, musieli dzwonić do kierowców lub kontaktować się z nimi osobiście, aby przekazać im, gdzie mają jechać.

Atak stanowił więc realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Jak przypomina Niebezpiecznik.pl na skutek problemów z oprogramowaniem antywirusowym firmy McAfee, kilka lat temu z jednego z londyńskich szpitali trzeba było ewakuować pacjentów.

[Za: MSNBC via Niebezpiecznik ]

Więcej o: