Hakerzy wezmą na cel dzieci, bo dorośli potrafią już bronić się przed spamem

Nie jest to nowość: dzieci nie powinny być same w internecie.
Cyberwojna
fot. Shutterstock

Hakerzy wzięli je na cel - szpiegowskie oprogramowanie umieszczają w grach na przeznaczonych dla dzieci stronach. Dorośli są już odporni na takie metody.

Malware skierowane do dzieci pojawiło się najpierw na chińskich stronach, ro temu - teraz zaczyna to być ogólnoświatowy problem.

Firma Avast zajmująca się produkcją oprogramowania antywirusowego ogłosiła listę 60 stron z grami zainfekowanych groźnym oprogramowaniem. Jedną z nich jest CuteArcade.com. Jest to zdaniem firmy strona najgorszego typu - zbudowana specjalnie, by infekować komputery.

Czasem jednak właściciele stron nie są świadomi, że zagnieździł się na nich wirus. Większość zagrożenia płynie z reklam umieszczanych na stronach przez firmy trzecie.

Większość internautów uodporniła się już na proste metody ataków - wyskakujące okienka i fałszywe e-maile. Są podejrzliwi i ostrożni, w przeciwieństwie do ufnych dzieci, które łatwo skusić darmową atrakcją. Odpowiedzialność spoczywa tu na rodzicach, który komputer powinni wyposażyć w oprogramowanie antywirusowe, zablokować szkodliwe strony, ale przede wszystkim razem z dzieckiem korzystać z komputera i uczyć je ostrożności.

Spamerzy zadomowili się także na serwisach społecznościowych, maskując swoją działalność jako pochodzącą od naszych przyjaciół i znajomych.

[ Forbes ]

Więcej o: