Firma McAfee opublikowała ranking państw najlepiej przygotowanych na wypadek wybuchu cyberwojny. Zestawienie zostało przygotowane w oparciu o opinie niezależnych ekspertów. Co ciekawe, nieźle wypadła w nim Polska.
W rankingu można było zdobyć maksymalnie pięć punktów. Żadnemu państwu ta sztuka się jednak nie udała. Liderami rankingu (4,5 punktu) zostały Finlandia, Szwecja i Izrael. Na kolejnym miejscu (4 punkty) znaleźć można między innymi USA, Wielką Brytanię, Niemcy, Hiszpanię i Francję. Pół punktu mniej mają Kanada, Australia, Japonia i Austria. W połowie stawki (3 punkty) znajdziemy natomiast Chiny, Rosję, Włochy i Polskę. Najsłabiej w rankingu wypadł Meksyk, a niewiele lepiej Brazylia, Indie i Rumunia.
Wynik w rankingu uzależniony był od wielu czynników takich jak posiadanie nowoczesnych i aktualizowanych zapór ogniowych, programów antywirusowych jak i od takich rzeczy jak edukacja, świadomość dotycząca zagrożeń w Sieci czy sprawne zarządzanie państwowymi systemami komputerowymi.
W raporcie napisano, że do lepszego zabezpieczenia się przed skutkami prowadzenia cyberwojny potrzebna będzie lepsza wymiana informacji między krajami i poszczególnymi organizacjami oraz przyznanie większej ilości praw służbom porządkowym.
Podobne wnioski wyciągnięto kilka miesięcy temu po przeprowadzeniu wspólnych ćwiczeń przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone. Więcej na ten temat piszemy w innym tekście na łamach Technologii .
[za: BBC ]