Cybersquatting - zmora domen .XXX

Stworzenie nowego rodzaju domeny przeznaczonej w domyśle dla branży pornograficznej wywołało nową falę cybersquattingu, czyli bezprawnego rejestrowania znanych marek i nazwisk. W ciągu ostatnich trzech miesięcy WIPO wszczęła 10 postępowań przeciwko internetowym piratom, wśród skarżących jest polski bank.

Anonimowe źródła kojarzone z World Intellectual Property Organization (Światowa Organizacja Własności Intelektualnej, w skrócie WIPO, działająca przy ONZ) informują o rosnącej ilości skarg wpływających do organizacji w związku z powołaną do życia kilka miesięcy temu domeną .xxx, stworzoną m.in. w celu "ułatwienia rodzicom i pracodawcom kontroli nad zachowaniem dzieci i podwładnych". Jak można się było tego spodziewać zamiast korporacji i znanych osób domeny rejestrują internetowi inwestorzy, którzy próbują odsprzedać je z zyskiem lub liczą na zarabianie na ich popularności.

Dyrektor WIPO Francis Gurry przyznaje, że przypadki piratowania domen internetowych (zwane cybersquattingiem) stanowią 90% zażaleń jakie rozpatruje. W zeszłym roku proceder zwiększył się o kolejne 2,5% i dotyczył blisko 5000 stron. Nie ukrywa też, że problem będzie narastał w związku z nowymi domenami, których rejestrację umożliwi ICANN już w tym roku .

Jak informuje portal domainnews.com BGŻ wystąpił o arbitraż przed WIPO w celu odzyskania domeny bgz.xxx, pomimo iż jej rejestracja nastąpiła po okresie wyłączności przyznanym właścicielom znaków handlowych. Nie wiadomo więc, jakie decyzje podejmie WIPO, tym bardziej, że właściciel domeny Krzysztof Pachowicz podpisuje ją jako "Bad Girls Zone".

Bez wątpienia powołanie do życia nowych domen jeszcze bardziej utrudni życie znanym firmom i osobom a wydajność WIPO już dziś zdaje osiągać maksimum. Rozstrzygnięcie sprawy BGŻ rzuci trochę światła na możliwość rozpatrywania podobnych sporów w przyszłości, czekamy z niecierpliwością.

[ za  reuters.com ]

Więcej o: