Przy okazji procesu Oracle vs. Google, do mediów przedostają się różne ciekawostki dotyczące obu firm. Wall Street Journal informuje, że Oracle planowało wejść na rynek smartfonów. Firma przymierzała się do zakupu Research in Motion (podobnie jak m.in. Amazon), Kanadyjczycy okazali się jednak zbyt drodzy. Na drodze do przejęcia Palma, pioniera urządzeń przenośnych i twórcy systemu WebOS, stanęło natomiast HP, które ostatecznie przejęło firmę w 2010.
Rozważano też partnerstwo z Samsungiem lub innym producentem urządzeń. Ostatecznie po tygodniach analiz uznano, że cały pomysł jest po prostu zły, a konkurowanie z Google i Apple nie ma sensu.
Dowiedzieliśmy się również, że Google, oskarżane przez Oracle o bezprawne wykorzystywanie Javy, przejętej przez Oracle wraz z Sun Microsystem w 2009 roku, rozważało korzystanie z oprogramowania Microsoftu.
Oracle i Google prawie porozumiały się co do współpracy, zwiększenia kompatybilności Androida z Javą, zaczynały dogadywać się w sprawie płatności. Zamiast happy endu mamy jednak proces, w wyniku którego Oracle chce najprawdopodniej wymusić na Google opłaty za korzystanie z Javy przy tworzeniu Androida - a więc po prostu na nim zarobić.
Tymczasem, jak donosi brytyjski Guardian Android od swojej premiery w 2008 do końca 2011 roku zarobił zaledwie... 550 mln dolarów, dla porównania: dochód za zeszły rok wyniósł 38 miliardów dolarów, z samego tylko rynku usług mobilnych 2,5 miliarda. Oracle próbuje wyłowić z tego oceanu "gotówki" jakąś tłustą rybkę dla siebie.