Potęga patentu: Nokia zarabia na iPhonach więcej niż na Lumii. Mimo to chyli się ku upadkowi

Doniesienia o fatalnym stanie Nokii znów się potwierdzają. Nie dość, że nie zarabia na swoich telefonach, to zyski otrzymuje dzięki patentom, za które płaci Apple.

A płaci słono - 600 milionów dolarów. Jak donosi appleinsider kwota jest skutkiem ugody pomiędzy obiema firmami dotyczącej sporu patentowego.

Pierwszy kwartał Nokia zamknęła pokaźną stratą wynoszącą 1,7 miliarda dolarów. Lumia miała być "ostatecznym ciosem dla konkurencji" a jednak - jak pokazują wyniki sprzedaży - nie przyczyniła się do zwiększenia udziału w rynkach. Jest nawet gorzej niż rok temu, kiedy Finowie sprzedawali 108,5 miliona urządzeń, w tym roku jest to jedynie 82,7 miliona (w tym z WP7) a więc o 24% mniej (porównanie sprzedaży za pierwszy kwartał rok do roku). Dla Europy wynik jest jeszcze gorszy - spadek o 38%!

Cóż, Nokia mogłaby siedzieć z założonymi rękoma i czekać na dolary z Cupertino zarabiając przy tym więcej niż na sprzedaży własnych produktów.To naprawdę smutne.

Jak zauważa Ian Fogg z firmy analityczne IHS Nokia znów, po roku od porzuceniu Symbiana na rzecz Windows Phone, znalazła się w sytuacji, w której potrzebny jest natychmiastowy plan ratunkowy:

"Kiedy [szef Nokii] Stephen Elop wykonał odważny ruch decydując się na przesiadkę na Windows Phone stwierdził, że nie ma planu B. Biorąc pod uwagę bieżące wyniki [sprzedaży] przyszedł właśnie czas na wypracowanie ratunkowej strategii".

Analityk przyznaje też, że Nokii nie pomaga Microsoft, który nie ma pomysłu na przekonanie klientów do swojego systemu.

Seria Lumia jest naszym zdaniem całkiem udanym produktem, dlaczego więc nikt jej nie chce ? A może Microsoft powinien pomyśleć o wymianie prezesa Nokii (swego byłego pracownika), zwiększyć nakłady na tworzenie systemu, zmienić marketing? Co byłoby w stanie zmienić nastawienie konsumentów?

[ za appleinsider.com ]