M to nowa usługa dla użytkowników Messengera, dostępna w tej chwili jedynie dla kilkuset wybranych użytkowników. Wkrótce może się jednak okazać, że zmieni sposób, w jaki korzystamy z najpopularniejszego serwisu społecznościowego świata.
W odróżnieniu od Siri czy Cortany zdaniem "M" nie jest podawanie informacji, analizowanie naszego kalendarza, przypominanie o spotkaniu. "M" ma zupełnie inną funkcje - ma wykonywać za nas określone działania.
W odróżnieniu od innych usług opartych na sztucznej inteligencji M jest w stanie wykonać jakieś zadanie w twoim imieniu. Może zakupić przedmiot, zamówić usługę dostarczenia upominku dla ukochanej osoby, zarezerwować stolik w restauracji, umówić spotkanie i nie tylko.
- wyjaśnił David Marcus z Facebooka cytowany przez The Verge.
Jak pisaliśmy wcześniej M ma działać wykorzystując nie tylko zasoby sztucznej inteligencji, ale i przy pomocy ludzi. Użytkownik nigdy nie będzie jednak wiedział jaki zakres jego zapytania jest realizowany przez robota, a jaki przez człowieka.
M jest jak na razie produktem na wczesnym etapie rozwoju. Może się jednak okazać przełomem, szczególnie dla Facebooka, który znalazł kolejny sposób, by użytkownicy poświęcali mu więcej czasu i przekazywali więcej danych. Zdaje się, że właśnie tego potrzebujemy w świecie, w którym technologia ma nam służyć.