Komisja Europejska ma ustalić, czy w wyszukiwarce nie wprowadzono zmian dzięki czemu konkurencja znajduje się na niższych pozycjach wyników wyszukiwania. Tomasz Grynkiewicz na swoim blogu tigi.blox.pl stwierdza, że podobne stwierdzenie jest mocno dyskusyjne. Gdyby Komisja zdecydowała się wszcząć formalne postępowanie, nie wiadomo, czy nie czekałby nas ciekawszy spektakl niż niemal dziesięcioletnie podchody Brukseli do Microsoftu.