Haczyki są dwa. Po pierwsze - z 0.facebook.com nie można będzie bezpłatnie oglądać zdjęć . Każda próba zaowocuje ostrzeżeniem, że opuszcza się strefę darmową. Podobny alert pokaże się, jeśli użytkownik zechce opuścić Facebooka i przejrzeć inne strony www.
Na facebookowym blogu czytamy, że udostępnienie darmowej strony było możliwe dzięki porozumieniu z 50 operatorami sieci komórkowych z 45 krajów . Tutaj dochodzimy do drugiej złej wiadomości - na liście nie ma Polski .
Wkrótce do operatorów zapewniających darmowy dostęp do 0.facebook.com dołączyć mają dostawcy z Australii, Francji, Salwadoru, Indonezji, Malezji, Nowej Zelandii, Filipin, Kataru, Surinamu, Trynidadu i Tobago, Wielkiej Brytanii, Kamerunu i Gwinei.
Oznacza to, że na liście "zapasowej" nasz kraj także się nie znalazł.
Darmowy dostęp do Facebooka możliwy jest jedynie w sieciach operatorów z którymi serwis zawarł umowę. Pozostałe osoby mobilnie mogą łączyć się z płatnymi stronami według stawek poszczególnych operatorów.
Ze strony Facebooka to niezwykle sprytne i dalekosiężne posunięcie. Osoby, które wstrzymywały się przed odwiedzaniem serwisu w obawie przed opłatami nie muszą już liczyć w pamięci pakietów przesyłanych danych. Chyba, że są z Polski.