Sztuczna rogówka musi spełniać na raz kilka sprzecznych wymagań - z jednej strony, zrastać się na brzegach z otaczającą ją tkanką, z drugiej strony, nie powinny do niej przywierać żadne komórki na środku, co powodowałoby zmętnienie rogówki i stopniową utratę wzroku. Aby spełnić te wymagania, hydrofobowy polimer stosowany już w okulistyce do soczewek wszczepianych wewnątrz oka został zmodyfikowany na poziomie chemicznym, a na brzegach domieszano do niego specjalne proteiny stymulujące rozrost tkanek i zapewniające zrośnięcie się rogówki z tkanką pacjenta otrzymującego przeszczep. Na stworzenie tej protezy rogówki interdyscyplinarnemu zespołowi lekarzy i producentów z Uniwersytetu w Regensburgu, Politechniki Monachium, Uniwersytetu w Halle (Saale) oraz firm Miro GmbH i Robin GmbH potrzebne były trzy lata. Całość przeprowadzona była pod egidą programu Unii Europejskiej mającego na celu stworzenie sztucznej rogówki.
[via Fraunhofer.de ]
Leszek Karlik