Polska jest dwunastym krajem, w jakim jest obecna wyszukiwarka 123people . Jak czytamy na firmowym blogu,
Ze strony korzysta 40 milionów użytkowników miesięcznie, co czyni 123people największą wyszukiwarką osób na świecie.
Algorytm na bazie którego działa 123people różni się oczywiście od tego, który znamy z Google'a. Firma podaje, że w czasie rzeczywistym przeszukuje on tzw. "głębokie" zasoby Internetu , do których tradycyjne wyszukiwarki mają nie docierać. Warto zwrócić też uwagę na to, że wyniki wyszukiwania z Sieci nie pochodzą z Google, tylko z Binga . Jej cechą wyróżniającą jest to, że wyniki wyszukiwania prezentuje w wyróżnionych "boksach" - osobnym dla numerów telefonów, adresów e-mail, zdjęć, wiadomości, wpisów blogowych i mikroblogowych, itd. O zdanie na temat 123people zapytałam Patrycję Matul z SearchLab (agencji SEM). Stwierdziła ona, że nowa na polskim rynku wyszukiwarka nie wnosi specjalnie więcej możliwości, niż Google, za to ma przewagę w postaci wygodniejszego interfejsu.
Użytkownicy zamiast przechodzić np. przez kolejne strony wyników wyszukiwania Google i otwierać potencjalnie związane z zapytaniem linki, otrzymują na jednej stronie wykaz zindeksowanych przez 123p.pl aktywności danej osoby. Ułomność systemy polega również na tym, że nie wyszukuje informacji w największej wyszukiwarce w Polsce - w Google Korzysta natomiast z Binga, który przecież nie jest liderem.
Jeśli skorzystacie z wyszukiwarki i po wpisaniu własnego nazwiska znajdziecie na przykład swój numer telefonu oznaczać to będzie, że musieliście (wy lub ktoś) umieścić go gdzieś w Sieci. 123people nie przeszukuje tych zasobów Internetu, które chronione są hasłem (czyli np. niepubliczny profil na Facebooku nie zostanie objęty wyszukiwaniem).
123people nie jest oczywiście pierwszą wyszukiwarką ludzi, z jakiej możemy korzystać. Od dawna mamy przecież serwisy takie jak Wyczajka.com , My Online Identity , przez pewien czas był także Szuku.pl . Na świecie 123people także ma konkurencję - są wyszukiwarki takie jak Wink.com czy Pipl.com .
Do czego ma nam się przydać taka wyszukiwarka? Założyciele twierdzą, że z posiadanych przez nich statystyk wynika , że w większości szukamy informacji o partnerach biznesowych , znajomych i przyjaciołach. Wiele mniej uwagi poświęcamy sobie samym (11%), jak również celebrytom, politykom czy małżonkom (2% szuka w serwisie informacji o swojej drugiej połowie). Co wynika z tych danych? Że teoretycznie wyszukiwarka może zastąpić na przykład tradycyjną Panoramę Firm.
Cytowana już Patrycja Matul z SearchLab uważa, że 123people może przydać się przede wszystkim firmom rekrutacyjnym, a szersze zastosowanie znajdzie dla celów biznesowych.
"Łowcy głów" nie będą musieli przeszukiwać każdego z osobna portalu społecznościowego, blogów czy mikroblogów w poszukiwaniu informacji o rekrutowanych kandydatach. Użytek mogą również mieć windykatorzy, komornicy, firmy zajmujące się wywiadem gospodarczym bądź firmy badawcze.
Zastanawia mnie, czy wyszukiwarka 123people przyjmie się w Polsce i jaką pozycję uda jej się zdobyć.
Joanna Sosnowska