Indyjski system operacyjny

Rząd Indii ogłosił, iż planuje stworzyć własny system operacyjny na komputery PC, w celu uniezależnienia się od technologii z Zachodu i zapewnienia sobie ochrony przed cyberatakami.

Cytując doradcę naukowego ministra obrony Indii, dr V. K. Saraswata, będącego jednocześnie dyrektorem Organizacji Badań i Rozwoju Obronności (DRDO):

Mamy wiele luk jeżeli chodzi o programy; w szczególności nie mamy własnego systemu operacyjnego. We współczesnym świecie, gdzie istnieją niebywałe wymagania dotyczące bezpieczeństwa na wszystkich polach działalności: w ekonomii, bankowości i obronie niezbędnym jest posiadanie systemu operacyjnego.

W związku z tym DRDO utworzyło zespół 50 programistów w centrach badawczych w Bangalore i w Nowym Delhi, mających stworzyć nowy system operacyjny. System ma być kompatybilny z oprogramowaniem na system Windows, ale jego kod źródłowy i architektura mają stanowić własność Indii i chronić je przed atakiem przez ukrycie ich przed hackerami. Ponownie cytując dr Saraswata:

Musimy je [tzn. dane] chronić. Jedynym sposobem na ich ochronę jest posiadanie własnego systemu, kompletnej architektury ma się wtedy jego kod źródłowy i nikt nie wie, co nim jest.

Nie, to nie są oświadczenia z pierwszego kwietnia. Indie naprawdę ogłosiły, że mają zamiar stworzyć bezpieczny system operacyjny, na którym będzie można uruchamiać aplikacje Windowsowe, którego kod źródłowy nie będzie jawny i który ma zostać stworzony przez zespół 50 osób. No cóż, deklaracje na konferencjach prasowych niewiele kosztują, a pozwalają sobie podbić popularność. Nasi politycy mogą ogłaszać, że zajmą się problemem dopalaczy (mimo iż jeszcze nikomu na świecie nie udało się znaleźć sposobu na designer drugs , zjawisko występujące dość powszechnie od lat 60-tych), najwyraźniej politycy indyjscy znaleźli sobie inny temat, czyli bezpieczeństwo komputerowe.

Przynajmniej chiński bezpieczny system operacyjny, Kylin , jest oparty o FreeBSD, więc korzysta z wielu lat doświadczeń i wiedzy tysięcy programistów. Indyjski "bezpieczny system" prawdopodobnie nigdy nie ujrzy światła dziennego, podobnie jak supertani tablet za 35 dolarów. A nawet, gdyby ujrzał, to nie będzie bezpieczniejszy od innych systemów, będzie co najwyżej mieć inne luki i podatności.

[ The Economic Times , Sify News , via Schneier on Security ]

Leszek Karlik

Więcej o: