Rok obozu pracy za twittowanie

Ile słów jest potrzebnych aby trafić w Chinach do więzienia? Przykład jednej użytkowniczki Twittera pokazuje, że niewiele.
Twitter
Twitter

W minionym październiku opinia publiczna w Pekinie żyła chińsko-japońskim sporem o wyspy Senkaku (czy też Diayou) na Morzu Wschodniochińskim. Do już krążącej w serwisie Twitterze wiadomości wyśmiewającej młodych Chińczyków niszczących na demonstracjach japońskie produkty Cheng Jianping dopisała "Naprzód, wściekła młodzieży" i puściła dalej. Dziesięć dni później została zatrzymana przez policję.

Twitter nie jest dostępnie oficjalny w chinach, jednakże wiele osób korzysta z niego przez dziury w Wielkim Chińskim Firewallu. Jianping została skazana na rok pracy w obozie reedukacyjnym. Z dokumentów wynika, że została trafiła tam właśnie za wiadomość na Twitterze, choć można się domyślać, że był to jedynie pretekst - od dawna była zaangażowana w walkę o prawa człowieka.

Cheng Jianping rozpoczęła strajk głodowy.

Źródło:

BBC

Konrad Hildebrand

Więcej o: