Budzik-tyran - obudzi ciebie, wkurzy znajomych

Nie pytam, czy lubicie wstawać rano, bo to retoryczne. Ale co zrobicie, jeśli każda chwila zwłoki może oznaczać utratę znajomego?
Tyrant Clock
fot. alice-wang.com

Widziałem już budziki uciekające, wymagające układania puzzli, a na komórce mam taki z działaniami matematycznymi. Ale to nic w porównaniu z Tyrant Clock.

Ten budzik nie patyczkuje się z leniuchami. Łączy się z twoją komórką i stawia ultimatum - co trzy minuty, od wyznaczonego czasu pobudki, zadzwoni do losowo wybranej osoby z książki telefonicznej. Żebyś miał świadomość, kogo budzisz, wyświetli imię wielkimi czerwonymi literami. I tak aż do wyłączenia.

To co, jeszcze 10 minutek?

[za: Incredible Things ]

Paweł Kamiński

Więcej o: