Docierają tam, gdzie nie może wejść człowiek

Roboty pomagają w badaniu elektrowni Fukushima.

Zespół naukowców badający efekty ostatnich wydarzeń w elektrowni używa robota Monirobo (Monitoring robot - robot monitorujący). Maszyna ma 1,5 metra długości, porusza się na gąsienicach i wyposażona jest w ramię do zbierania próbek i usuwania przeszkód. Ma także zestaw czujników: promieniowania, temperatury, wilgotności oraz system kamer 3D - wszystko to chronione grubym kadłubem, by wrażliwej elektronice nie zaszkodziło promieniowanie. Monirobo waży 600 kilogramów i jest w stanie poruszać się z prędkością 2,4 kilometra na godzinę, a sterujący nim może znajdować się nawet kilometr od robota. Zbudowany został przez Nuclear Safety Technology Center przy współpracy Ministerstwa Finansów.

Na razie używany jest Czerwony Monirobo, Żółty z możliwością zbierania próbek pyłu i czujnikami wykrywającymi łatwopalny gaz będzie gotowy w ciągu kilku dni.

Po katastrofie przygotowano kilka innych robotów, ale nie zostały one zastosowane ponieważ Satoshi Tadokoro, przedstawiciel International Rescue System Institute (Międzynarodowy Instytut Systemów Ratowniczych) twierdził, że elektrownie są bezpieczne.

Dodatkowo teren na Fukishimą patroluje amerykański bezzałogowiec Global Hawk - wyposażony w skanery termiczne, kamery, oraz radar z syntetyczną aperturą , który pozwala mu robić dokładne zdjęcia reaktora bez względu na porę dnia i pogodę.

[za: NewScientist ]

Paweł Kamiński

Więcej o: