Xiaomi Watch S4 (41 mm) to urządzenie, które już od pierwszego kontaktu przyciąga wzrok eleganckim i minimalistycznym designem. W testowanej przeze mnie czarnej wersji z paskiem z fluorokauczuku zegarek prezentuje się uniwersalnie - pasuje zarówno do sportowej bluzy, jak i mankietu koszuli.
Obudowa o grubości zaledwie 9,5 mm i wadze 32 g sprawia, że smartwatch niemal znika na nadgarstku. Z tego też powodu nie polecałbym go posiadaczom dużych dłoni. W ich przypadku efekt końcowy może okazać się komiczny.
Na froncie znajdziemy 1,32-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 466×466 px i jasności na poziomie 1500 nitów (HBM). Obraz jest ostry, kolory nasycone, a czytelność nawet w pełnym słońcu pozostaje bez zarzutu. Całość zamknięta jest w wykonanej ze stali nierdzewnej kopercie, która sprawia wrażenie solidnej i dobrze spasowanej. W tej półce cenowej trudno o lepiej wykonany zegarek.
Xiaomi deklaruje do 8 dni pracy na jednym ładowaniu, co w praktyce przekłada się na około 6 dni przy umiarkowanym użytkowaniu. Włączenie funkcji Always On Display skraca jednak ten czas do 2–3 dni, co nadal można uznać za akceptowalny wynik, biorąc pod uwagę smukłość konstrukcji. Ładowanie do pełna trwa około godziny.
Zegarek oferuje moduł NFC z obsługą Xiaomi Pay, co pozwala na płatności zbliżeniowe (w Polsce oferuje je np. PKO Bank Polski, Alior Bank i Santander Bank Polska). Na pokładzie znajdziemy też GPS, którego dokładność pozostawia czasem nieco do życzenia. Podczas treningów zdarzały się momenty, gdy ślad trasy był przesunięty lub przerywany.
Choć Xiaomi chwali się nowym sensorem tętna, to w praktyce pomiar bywa niedokładny, zwłaszcza przy intensywnym wysiłku fizycznym. Powyżej 160 uderzeń na minutę zegarek potrafi się gubić. Oczywiście nie wykluczam, że może być to problem związany z oprogramowaniem, który zostanie rozwiązany przez jednej z kolejnych aktualizacji systemu.
Do dyspozycji mamy ponad 150 trybów sportowych, a także możliwość prowadzenia rozmów przez Bluetooth. Mikrofon i głośnik działają poprawnie, choć jakość dźwięku zależy od poziomu hałasu i warunków otoczenia.
Zegarek współpracuje z aplikacją Mi Fitness, która gromadzi dane o aktywności, śnie, tętnie, stresie czy temperaturze skóry. Interfejs jest przejrzysty, choć nieco surowy wizualnie. System HyperOS 3 działa płynnie, ale zdarzają się sporadyczne przycięcia animacji. Niestety, z poziomu zegarka nie można odpowiadać na wiadomości, a brak wsparcia dla instalacji dodatkowych aplikacji ogranicza jego funkcjonalność.
Xiaomi Watch S4 (41 mm) to piękny i stylowy smartwatch, który świetnie sprawdzi się jako modny dodatek i przedłużenie smartfona - do odczytywania powiadomień czy monitorowania snu. Jednak jako narzędzie sportowe wypada co najwyżej przeciętnie. GPS i pomiar tętna nie są wystarczająco precyzyjne, a brak zaawansowanych funkcji treningowych ogranicza jego użyteczność dla aktywnych użytkowników.
Na plus należy zaliczyć świetny ekran, dobrą baterię oraz atrakcyjną cenę. Testowany wariant kosztuje 649 zł, a za wersję Rose Gold z bransoletą Milanese zapłacimy 899 zł. To uczciwa cena za sprzęt, który - mimo wymienionych wyżej ograniczeń - może być świetnym wyborem dla osób szukających stylowego i funkcjonalnego smartwatcha do codziennego użytku.