Na wstępie warto wyjaśnić pewne zamieszanie w nazewnictwie słuchawek SteelSeries. Producent wypuścił na rynek aż trzy warianty modelu Arctis Nova 7. Choć bazują na tej samej konstrukcji i przetwornikach, to jednak różnią się kompatybilnością oraz funkcjonalnością jednego z pokręteł na nauszniku.
Arctis Nova 7 Gen 2 (wersja podstawowa) - dla graczy PC. Jest kompatybilna z innymi platformami przez USB, ale jej domyślnym środowiskiem jest komputer. Na prawym nauszniku umieszczono tu pokrętło ChatMix, które bezpośrednio integruje się z oprogramowaniem SteelSeries Sonar na PC.
Arctis Nova 7P Gen 2 (testowany model) - wersja stworzona z myślą o PlayStation 5 (oraz PC). Nie ma tu pokrętła ChatMix. Pokrętło na prawym nauszniku służy do regulacji SideTone (odsłuchu własnego głosu), co jest kluczowe dla użytkowników PS5, którzy nie mają łatwego dostępu do tej opcji w systemie konsoli.
Arctis Nova 7X Gen 2 - wariant ze chipem autoryzacyjnym dla konsol Xbox. Dongle USB-C posiada przełącznik trybów (Xbox i USB). W tym modelu prawe pokrętło to ChatMix (balans między dźwiękiem gry a czatem głosowym).
Testowana przeze mnie wersja Arctis Nova 7P to zatem ukłon w stronę posiadaczy konsol Sony, którzy szukają sprzętuwykorzystującego potencjał silnika Tempest 3D Audio, a jednocześnie chcą bezproblemowo grać na PC.
DESIGN I KOMFORT UŻYTKOWANIA
SteelSeries przyzwyczaiło nas do tego, że ich słuchawki można nosić godzinami. W przypadku Nova 7P Gen 2 nie jest inaczej. Producent zastosował system ComfortMax. Mamy tu do czynienia z nową, nieco mniejszą bryłą w porównaniu do starych Arctisów, która wygląda bardziej neutralnie i nieco mniej gamingowo.
Pałąk wykonano ze stali powlekanej metodą PVD, co zapewnia trwałość, a za komfort noszenia odpowiada elastyczna, materiałowa opaska pod pałąkiem. To rozwiązanie typu "gogle narciarskie", które jest genialne w swojej prostocie, bo ciężar słuchawek (ok. 325 g) rozkłada się równomiernie na całej głowie, eliminując punktowy ucisk. Dodatkowo, w serii Nova wprowadzono regulację wysokości nauszników, co pozwala lepiej dopasować headset do większych głów.
Nauszniki wykończono materiałem AirWeave. To oddychająca tkanina, która jest zbawieniem w ciepłe dni. Uszy nie pocą się tak jak w przypadku ekoskóry, choć trzeba uczciwie przyznać, że izolacja pasywna dźwięków z otoczenia jest przez to nieco słabsza.
Mikrofon został umieszczony w obudowie lewej słuchawki. Po wsunięciu staje się niewidoczny, co sprawia, że Arctis Nova 7P można zabrać ze sobą do tramwaju czy na spacer, traktując je jak standardowe słuchawki muzyczne.
Arctis Nova 7P Gen 2 potrafi jednocześnie łączyć się z konsolą/PC za pomocą dołączonego dongla USB-C (2.4 GHz) oraz z telefonem przez Bluetooth. W praktyce oznacza to, że grając w Call of Duty, możesz jednocześnie rozmawiać przez telefon, słuchać podcastu na Spotify lub komunikować się na mobilnym Discordzie, a dźwięki z obu urządzeń będą miksowane w czasie rzeczywistym.
Sam dongle USB-C w wersji Gen 2 został nieco odchudzony - jest mniejszy i szerszy, dzięki czemu nie blokuje sąsiednich portów tak bardzo jak jego poprzednik.
A co z mikrofonem? ClearCast Gen 2 to dość udana konstrukcja. Dwukierunkowa charakterystyka dobrze zbiera głos, a algorytmy redukcji szumu (zwłaszcza przy wsparciu oprogramowania Sonar na PC) radzą sobie z klikaniem klawiatury. Na PS5 jakość jest bardzo dobra: głos jest czysty i naturalny, choć może brakować mu nieco "radiowej" głębi znanej z dedykowanych mikrofonów USB.
Brzmienie SteelSeries Arctis Nova 7P Gen 2 można określić jako zrównoważone i szczegółowe. Nie jest to "przebasowione" granie znane z tańszych headsetów. Bas jest obecny i punktowy, ale nie zalewa średnicy, co jest kluczowe w grach nastawionych na rywalizację, gdzie musimy słyszeć kroki przeciwnika.
Na konsoli PS5 słuchawki doskonale współpracują z silnikiem Tempest 3D Audio. Scena jest szeroka, a pozycjonowanie źródeł dźwięku w przestrzeni bardzo precyzyjne. W grach fabularnych immersja stoi na wysokim poziomie.
Prawdziwy pazur słuchawki pokazują jednak po podłączeniu do PC i zainstalowaniu pakietu SteelSeries GG z systemem Sonar. To prawdopodobnie najbardziej zaawansowany korektor parametryczny dostępny dla graczy. Pozwala on na precyzyjnedostosowanie każdego pasma. Możemy skorzystać z gotowych presetów pod konkretne gry, co daje realną przewagę na polu walki.
Jednym z zarzutów wobec pierwszej generacji był czas pracy. W wersji Gen 2 SteelSeries odrobiło lekcje z nawiązką. Producent deklaruje teraz imponujące wyniki: do 54 godzin w trybie 2,4 GHz oraz do 42 godzin przy połączeniu Bluetooth. Nawet przy najbardziej obciążającym scenariuszu, czyli jednoczesnym korzystaniu z obu łączności, bateria powinna wytrzymać solidne 38 godzin.
Co więcej, zaimplementowano tu szybkie ładowanie USB-C. Zaledwie 15 minut pod prądem zapewnia około 6 godzin rozgrywki. To ratuje sytuację, gdy zapomnimy naładować sprzęt przed ważnym meczem.
SteelSeries Arctis Nova 7P Gen 2 to ewolucja w dobrym kierunku. Producent nie wymyślał koła na nowo, ale poprawił to, co wymagało poprawy: głównie czas pracy na baterii, komfort noszenia oraz gabaryty nadajnika.
Pokrętło SideTone to miły dodatek, który okazuje się przydatny i eliminuje efekt "zatkanych uszu" podczas rozmów. Możliwość jednoczesnego miksowania dźwięku z gry i Bluetooth to wciąż killer-feature, który zostawia konkurencję w tyle.
Na koniec warto dodać, że od premiery Arctis 7P Gen 2 zdołały już złapać pierwszą obniżkę ceny. Obecnie w oficjalnym sklepie SteelSeries można je kupić za niecałe 750 zł, a w niektórych sklepach internetowych cena spadła już poniżej 700 zł. Za taką kwotę mogę je polecić z czystym sumieniem każdemu użytkownikowi PlayStation 5.
Plusy:
Minusy: