Encyklopedia Britannica była drukowana przez 244 lata. Teraz znajdziesz ją tylko online

Encyklopedia Britannica długo pozostawała cenionym źródłem wiedzy oraz ozdobą półek, które zdołały pomieścić 32 tomy. Lepiej kupcie i zachowajcie jej edycję z 2010 roku - to już ostatnia.

Publikowana od 1768 roku jest najstarszą encyklopedią w języku angielskim. Ostatnio coraz częściej była porównywana z Wikipedią, przeciwstawiana jej jako źródło wiedzy opracowywane przez ekspertów (choć nad Wikipedią też takowi pracują). W końcu musiała dostosować się do nowych czasów. Grube tomy w twardych okładkach ze złoconymi literami na grzbietach przejdą do historii. A zespół tworzący encyklopedię skupi się na rozwijaniu encyklopedii internetowych oraz tworzeniu materiałów dla instytucji edukacyjnych.

"To rytuał przejścia do nowej ery" powiedział gazecie New York Times Jorge Cauz, prezes firmy Encyclopaedia Britannica Inc. z Chicago.

Wiele osób będzie smutnych i nostalgicznie spojrzy w przeszłość. Ale mamy teraz lepsze narzędzia. Wersja internetowa może być ciągle uaktualniana, ma większy zasięg i możliwość wzbogacenia o multimedia.

Mijają czasy, gdy posiadanie na półce kompletu tomów encyklopedii było luksusem dostępnym tylko dla zamożnych i wykształconych. Wraz z rozwojem internetu tradycyjne encyklopedie stopniowo traciły na wartości. Sieć  zmieniła sposób, w jaki szukamy dostępu do wiedzy - zaczęła się liczyć szybkość i łatwość odnajdowania informacji, a także możliwość ich sortowania, kategoryzowania oraz filtrowania i porównywania według założonych kryteriów. W ten trend idealnie wstrzeliła się działająca od 11 lat Wikipedia, która postawiła na zbiorową mądrość internautów, a także stopniowo przekonała do współtworzenia wielu ekspertów. Bez przerwy edytowana i poprawiana stała się znaczącym - bo darmowym i powszechnym -  źródłem wiedzy dla społeczeństwa XXI wieku.

Jorge Crauz uważa, że Britannica może spokojnie konkurować z Wikipedią, a jej atutami będą prestiżowe źródła, dbałość o dokładność wpisów oraz zaufanie ludzi do marki jaką wyrabiała sobie nieustannie od 1768 roku. A na filmie przygotowanym z okazji wejścia w nową erę, firma prezentuje się jako bardziej nowoczesna instytucja, niż prawdopodobnie Wam się wydawało:

 

Zaznacza jednak, że Britannica będzie się różnić od Wikipedii. Ma być mniejsza, nie zawierać informacji o każdej fikcyjnej postaci czy celebrycie. Jak mówi Crauz.

Potrzebujemy alternatywy, w której liczyć się będą fakty. Britannica nie zdołała być tak duża, ale za to zawsze będzie dbała o dokładność informacji.

New York Times przypomina jednak badanie, obydwu encyklopedii, jakie w 2005 roku opublikowało czasopismo "Nature" - na 42 porównywane wpisy, Wikipedia miała średnio 4 błędy w każdym, a Brittanica - średnio 3 błędy W odpowiedzi Brittanica skrytykowała badanie, określając je jako "niemerytoryczne".

Ostatnia edycja Encyklopedii wyszła w 2010 roku, liczy 32 tomy, waży 129 funtów (ok. 58,5 kg). Pracowało nad nią ponad 4000 osób. Sprzedało się na razie 8000 kompletów, 4000 nadal czekają na nabywców -  jednak chętnie na taką encyklopedię muszą wydać aż 1395 dolarów (ok. 4400 zł). Najwyższą sprzedaż Britannica zanotowała w 1990 roku - 120 tysięcy zestawów.

Dlatego sprzedaż kompletów encyklopedii stanowi mniej niż 1% dochodów Encyclopaedia Britannica Inc. 85% pochodzi ze sprzedaży materiałów edukacyjnych, zaś 15% z subskrypcji online - aż pół miliona gospodarstw domowych ma wykupiony dostęp do pełnej bazy artykułów online - okresowy abonament kosztuje tylko 70 dolarów.

[ New York Times , foto: Stewart/Flickr na licencji CC BY 2.0 ]

Więcej o: