Znana firma odzieżowa z Polski poszła pod młotek. Nowy właściciel ujawnia plany

Marka odzieżowa Tatuum zmieniła właściciela. Został nim dotychczasowy prezes Paweł Kapłon. Przy wsparciu funduszu AMC V, któremu doradza Accession Capital Partners (ACP), Kapłon przejął pełną kontrolę nad Grupą KAN. Była ona dotąd właścicielem Tatuum.
Sklep Tatuum
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Wyborcza.pl

Łączna wartość transakcji to 100 milionów złotych. Tatuum to polska marka slow fashion wywodząca się z Łodzi i działająca w kategorii affordable premium, czyli produktów premium, ale w przystępnej cenie. Co dalej z odzieżową marką?

Zobacz wideo Imigranci zabiorą nam pracę. Obalamy mit

Nowy właściciel Tatuum zapowiada "istotne przyspieszenie"

Paweł Kapłon zapowiada "istotne przyspieszenie rozwoju we wszystkich kanałach sprzedaży". "Za ponad 90 proc. przyszłego wzrostu będzie odpowiadać zagranica, która przynosi Grupie również wyższą marżę we wszystkich kanałach. Aktualnie ok. 30 proc. przychodów pochodzi z zagranicy, z czego połowa ze sklepów stacjonarnych, a połowa ze sprzedaży online" - czytamy w komunikacie. - Jestem podekscytowany niezwykłym potencjałem, jaki ma przed sobą Tatuum - mówi nowy właściciel.

"Obecnie trwają zaawansowane prace nad wdrożeniem nowego sklepu online, z nowym silnikiem oraz wyglądem dla użytkowników, którego uruchomienie jest zaplanowane na pierwszy kwartał 2025 r. Kolejnym krokiem będzie zbudowanie mobilnej aplikacji sprzedażowej i jej rozwój w Polsce i za granicą" - podaje marka.

Ostatnie dwa lata to problemy firm odzieżowych

W przyszłym roku w Łodzi ma zostać otwarte nowe centrum logistyczne i, jak podaje "Fakt", Grupa pracuje również nad rozwojem kanału B2B. Paweł Kapłon mówi, iż chce, by Tatuum stał się marką rozpoznawalną nie tylko w regionie, ale w całej Europie. - Z co najmniej połową biznesu prowadzoną poza Polską, którą za 3-5 lat zainteresuje się duży europejski albo globalny inwestor branżowy, dostrzegając wyjątkowy potencjał i unikalność marki - dodaje. W ubiegłym roku przychody spółki ze sprzedaży osiągnęły niespełna 330 mln zł, a zysk operacyjny (EBITDA) określono na poziomie 35 mln zł.

Ostatnio informowaliśmy, że upadłość ogłosiła Esprit, czyli znana marka modowa. Pracę w europejskiej centrali ma stracić 1300 osób. Takie decyzje wynikają m.in. z rosnących kosztów działalności - inflacja, wzrost cen energii itp. To niejedyna firma odzieżowa, którą w ostatnich dwóch latach dotknęły spore problemy. W tym okresie upadłość ogłosiły liczne duże marki, wśród których znalazły się między innymi: Camaieu, Burton of London, Naf Naf oraz Kookai. 

Więcej o: