Po uwolnieniu cen ciepła koszty ogrzewania wystrzeliły. W Rudzie Śląskiej Węglokoks podwyższył ceny o 90 proc. Dlatego też w II połowie 2025 oraz w 2026 roku rodziny z dochodem równym lub niższym niż 2454,52 zł na osobę i płacące za ciepło powyżej 170 zł/GJ mają otrzymać dofinansowanie - wynika z projektu Ministerstwa Energii, zamieszczonego w wykazie prac legislacyjnych rządu. W przypadku gospodarstw jednoosobowych wsparcie będzie udzielane osobom z dochodem nieprzekraczającym 3272,69 zł. Co ważne, wsparcie będzie przeznaczone jedynie dla osób, które korzystają z ciepła systemowego.
Wartość bonu będzie zależała od ceny ciepła obowiązującej w rozliczeniach z przedsiębiorstwem ciepłowniczym po dniu 1 lipca 2025 r. W programie będzie obowiązywać tzw. zasada złotówka za złotówkę. Bon ciepłowniczy będzie więc przyznawany nawet po przekroczeniu kryterium dochodowego, a jego kwota zostanie po prostu pomniejszona o kwotę przekroczenia. Minimalna kwota wypłacanych bonów ciepłowniczych będzie wynosić 20 zł. Poniżej 20 zł kwota bonu ciepłowniczego nie będzie wypłacana.
W projekcie czytamy, że choć ceny ciepła się ustabilizowały, to nadal pozostają na wysokim poziomie i są odczuwalne dla społeczeństwa. "Analiza obecnej sytuacji wskazuje na zasadność odchodzenia od stosowania mechanizmów interwencyjnych o zasięgu powszechnym i powróceniu do modelu funkcjonowania rynku energii sprzed kryzysu. Niemniej jednak odchodzenie od wsparcia odbiorców ciepła musi być realizowane w sposób kontrolowany, uwzględniający przede wszystkim sytuację najuboższych gospodarstw domowych, które w największym stopniu odczuwają wzrost rachunków za ciepło" - podano w projekcie.
Czytaj też: Polska wyjątkowa na tle innych państw UE. W tle zjawisko, które dotyka 48 mln Europejczyków
Źródła: KPRM, Portal Samorządowy