Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), który informuje z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia, w lutym 2026 r. wzrósł o ponad 2 punkty. Był to najsilniejszy wzrost od czerwca 2025 r. Według danych GUS, w styczniu 2026 r. stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła do 6 proc. (wobec 5,4 proc. przed rokiem). W dalszym ciągu na wysokość stopy bezrobocia rejestrowanego mają wpływ zmiany w sposobie funkcjonowania urzędów zatrudnienia oraz rejestracji i wyrejestrowania osób bezrobotnych, które zostały wprowadzone w połowie 2025 roku.
Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) zwraca uwagę na czynniki koniunkturalne, które wpłynęły na stopę bezrobocia. Wymieniono wyższe niż w poprzednich latach zwolnienia grupowe, słabszy popyt na pracę zgłaszany przez pracodawców, a także czynniki sezonowe, związane z mniejszą aktywnością rynku pracy w okresie zimowym.
BIEC podaje, że wciąż utrzymuje się niski napływ ofert pracy, trafiających do Powiatowych Urzędów Pracy. W styczniu 2026 r. było ok. 26 tys. ofert (wobec ok. 21 tys. w grudniu 2025 r.), ale jest to najniższy napływ od ponad 10 lat. Na spadającą liczbę ofert pracy wskazują również badania ich napływu na portalach internetowych. Barometr Ofert Pracy spada od czterech miesięcy, a redukcja ogłoszeń dotyczy niemal wszystkich grup zawodowych.
"Nie widać również przełomu w deklaracjach pracodawców na temat planów zatrudnieniowych w przedsiębiorstwach przetwórstwa przemysłowego. Co prawda od początku ubiegłego roku systematycznie ubywa firm, planujących redukcję zatrudnienia, jednak ciągle dominują one nad firmami planującymi wzrost liczby pracowników (przewaga rzędu 4 punktów procentowych)" - czytamy.
W styczniu 2026 r. zmniejszyła się liczba osób wyrejestrowujących się z urzędów pracy z tytułu podjęcia zatrudnienia. Było to ok. 45 tys. wyrejestrowań wobec ok. 51 tys. w grudniu 2025 r. Jednak liczba ta jest porównywalna z liczbą wyrejestrowań przed rokiem. Natomiast znacząco zwiększył się napływ nowych bezrobotnych, zarejestrowanych w PUP. W styczniu 2026 r. liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wzrosła do 118 tys. (wobec blisko 94 tys. w grudniu 2025 r.). "To dość charakterystyczne zjawisko o tej porze roku o nieco mniejszej skali niż przed rokiem. W dłuższym okresie, tj. w ostatnich 4 latach średnioroczna liczba nowych zarejestrowań nie podlegała większym zmianom" - podkreśla BIEC.
Nieznacznie wzrosła liczba zwolnień z przyczyn leżących po stronie pracodawców (o 2,6 tys. zwolnień w stosunku do grudnia 2025 r.). Na koniec stycznia 2026 r. ponad 160 przedsiębiorstw zgłosiło zamiar zwolnień grupowych, co - według BIEC - może być zapowiedzią zwiększonego napływu bezrobocia w najbliższych miesiącach.
Ekonomiści Banku Pekao zwracają uwagę, że narzędzia AI, takie jak ChatGPT, są już codziennie używane, zarówno przez polskich internautów (ponad 30 proc.), jak i firmy w Polsce (34 proc.). W ich ocenie adopcja AI stanowi ograniczone ryzyko dla rynku pracy w Polsce, a jej charakter będzie ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Wskazują na badania, z których wynika, że polskie firmy są słabo przygotowane na adopcję AI (wskaźnik pełnej gotowości wg Cisco wynosi 5 proc. wobec 13 proc. globalnie) i rzadziej inwestują w tę technologię niż w innych krajach (38 proc. w Polsce wobec 63 proc. globalnie).
"Na początkowych etapach adopcji AI będziemy obserwować raczej tworzenie nowych stanowisk i materializację tzw. paradoksu Jevonsa - mówi on w tym przypadku, że wzrost produktywności zasobu pracy, napędzany adopcją AI, doprowadzi do wzrostu popytu" - piszą w swojej analizie. Ekonomiści wskazują przy tym na kolejne wyniki badań z USA: 50 proc. firm, które zwalniały w związku z AI, ponownie zatrudnią do realizacji podobnych zadań, a 55 proc. żałuje zwolnień, wynikających z wdrażania sztucznej inteligencji. Ponadto liczba tzw. białych kołnierzyków (pracowników umysłowych) zaczęła rosnąć po raz pierwszy od 2022 roku.