Wygrany przez dzieci Zygmunta Solorza (Piotra Żaka, Tobiasa Solorza i Aleksandrę Żak) spór sukcesyjny nadal zbiera żniwo. Tym razem do zmian doszło w należącej do Cyfrowego Polsatu spółce 4fun, która jest właścicielem trzech stacji telewizyjnych emitujących muzykę popularną. O najnowszej roszadzie poinformował portal Wirtualnemedia.pl.
Z rady nadzorczej 4fun odwołano Zygmunta Solorza, a jego miejsce zajął dotychczasowy członek zarządu spółki, Janusz Pliszka. Wakat w zarządzie uzupełniła z kolei Katarzyna Koniecka, pełniąca do tej pory funkcję wicedyrektora ds. finansów w Telewizji Polsat.
Oprócz Konieckiej w zarządzie 4fun nadal zasiadają dwaj inni menedżerowie blisko związani z Cyfrowym Polsatem: Mateusz Górecki (pełniący rolę prezesa) oraz Adam Nowe.
W skład rady nadzorczej, po najnowszych zmianach, wchodzą: Janusz Pliszka (w miejsce Zygmunta Solorza), Maciej Stec (wiceprezes Cyfrowego Polsatu i prezes Polkomtelu, operatora sieci Plus) oraz Stanisław Janowski (były szef Polsat Media i Telewizji Polsat), który jest jej członkiem od 2023 roku.
Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach Solorz stracił miejsca w szeregu innych rad nadzorczych. Przestał zasiadać we władzach Cyfrowego Polsatu, Polkomtelu, Netii oraz Telewizji Polsat. Za te decyzje bezpośrednio odpowiadała fundacja TiVi, sprawująca de facto nadzór nad całym rodzinnym biznesem Solorzów.
Odwołanie z rady nadzorczej 4fun to kolejna z konsekwencji utraty władzy nad biznesem przez Zygmunta Solorza. Po wielomiesięcznej batalii, która toczyła się przed sądem w Liechtensteinie, pod koniec 2025 r. imperium budowane latami przez Solorza prawomocnie przeszło w ręce jego dzieci. Stało się to zresztą zgodnie z jego własną wolą wyrażoną w sierpniu 2024 roku, z której miliarder chciał się później wycofać.
Niepogodzony z tą decyzją Solorz w styczniu tego roku złożył skargę konstytucyjną na orzeczenie sądu apelacyjnego, który ostatecznie zdecydował o sukcesji firm na rzecz dzieci biznesmena. Informację tę podał wówczas serwis Business Insider. Szanse na to, że tą drogą uda mu się cofnąć sukcesję, są jednak znikome – ocenili dziennikarze portalu.