Prezes InPostu Rafał Brzoska przyznał, że w jego firmie masowo wykorzystuje się sztuczną inteligencję.
"Od 10 dni używam wyłącznie ClaudeCode, po 5 dniach pokazałem efekty swoim Top100 managerom. Dwa dni po tym przestawiliśmy całą firmę na to narzędzie, a ludzie ścigają się w prezentacji zastosowań. Zobaczymy, co nam przyniosą kolejne miesiące" - napisał na platformie X.
"Nie jestem programistą, a w ciągu dosłownie 2 godzin potrafiłem stworzyć pierwsze wieloagentowe struktury, analizujące wiele zadań naraz i tworzące spójną analityczną wiedzę na koniec tego procesu. Dosłownie w 5 do 10 minut, w zależności od zadania. To praca, którą normalnie wykonywałoby kilku analityków przez co najmniej 1-2 dni" - zachwalał dalej narzędzie.
Dopytany przez jednego z użytkowników Rafał Brzoska zdradził, że wykorzystuje to narzędzie w takich sytuacjach jak: "błyskawiczna analiza danych z wielu dokumentów, tworzenie arkuszy kalkulacyjnych na bazie luźnych informacji z dokumentów pdf, analiza ciągów czasowych, forecasty, wyszukiwanie sprzecznych danych w wielu raportach, tworzenie esencji, która z punktu widzenia CEO w potoku raportów może nam ginąć z pola widzenia".
Wpis polskiego przedsiębiorcy był odpowiedzią na wypowiedź prezesa firmy Anthropic, do której należy wspomniany ClaudeCode. Dario Amodei w rozmowie z FOX News miał powiedzieć, że "w ciągu najbliższych pięciu lat 50 proc. wszystkich prawników, konsultantów i specjalistów od finansów na stanowiskach początkujących zniknie całkowicie z rynku pracy".
To nie pierwsza tego typu wypowiedź szefa firmy Anthropic. Wcześniej zapowiadał m.in., że AI zwiększy bezrobocie w Stanach Zjednoczonych do 10-20 proc.
- My, jako producenci tej technologii, mamy obowiązek i powinność, by być uczciwymi wobec tego, co nadchodzi - mówił. Jak ocenił, społeczeństwo nie jest jeszcze na to gotowe.
Rafała Brzoskę zainteresował zwłaszcza wątek automatyzacji pracy. "Gdy na początku lipca 2025 mówiłem, że istnieje realne zagrożenie, iż wyparuje/zniknie 25 proc. zawodów w dwa lata, to 'mądre głowy' pisały bym się 'puknął w czoło', bo się 'nie znam na materii' i 'bym się zajął noszeniem paczek'. Nie minął rok od tamtej wypowiedzi - no więc ci, którzy są najbliżej materii AI, głośno mówią o nawet 50 proc. Myślę, że nie aż tyle, ale te 25 proc. może się okazać bardzo, bardzo realne" - przekonywał prezes InPostu.
Według niego niekoniecznie będzie to oznaczać masowe zwolnienia. Przewiduje natomiast "skokowe zwiększanie wydajności i liczby zadań, które stosunkowo mniejszym nakładem pracy możemy osiągnąć równolegle". "Firmy, które szybko się do tego zaadoptują, będą lata świetlne przed tymi, którzy żyją w starej rzeczywistości. Reasumując, nie zwalnianie, ale tworzenie jeszcze więcej szans w krótszym czasie" - napisał.
Przeczytaj też: "Claude od Anthropic zdobywa popularność. Na przekór władzom USA. Co się stało?".