Kupiłeś to ciasto w Lidlu? Uważaj, może cię spotkać przykra niespodzianka

Nie minął nawet miesiąc od afery z "ciałem obcym" w jogurtach z Biedronki, a już mamy kolejny skandal w dyskoncie w Polsce. Lidl właśnie wycofał partię ciast ze swoich sklepów, ponieważ w jednym znaleziono fragment ostrza noża.

Klient znalazł fragment ostrza noża tapicerskiego w cieście z cukierni Lidla i opublikował zdjęcie na Facebooku. W reakcji na to niemiecka sieć postanowiła wycofać ze sprzedaży całą partię produktów

O niespodziewanej wkładce w pierniku poinformował użytkownik na profilu "Hejted: Wronki". Autor opatrzył je komentarzem:

Kupiliśmy na święta piernik i o mało nie doszło do tragedii. Jak widać ciasto było z niespodzianką, jaką okazał się zatopiony w pierniku kawałek ostrza od noża do tapet!!! Żałuję że nie mamy paragonu, bo byśmy to zgłosili... - czytamy w komentarzu. Internauta dodaje: Czy coś można zrobić w takiej sytuacji??? Co by było, jakby komuś z klientów sklepu pocięło przełyk lub ta część dostała się do żołądka?

Aż strach pomyśleć co mogłoby się stać, gdyby kawałek ostrego metalu został połknięty.

 

Właściciel sieci Lidl zareagował błyskawicznie, publikując pod wpisem przeprosiny. - Przepraszamy za opisaną sytuację (...). Zapewniamy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby w pełni wyjaśnić sytuację - poinformował Lidl. Podał także, że ze względu na dobro klientów cała partia produktu została wycofana.

Skąd w pierniku znalazł się kawałek ostrza noża do tapet, przedstawiciele sieci wyjaśnić nie potrafią. Sieć zapewnia jednak, że każdy produkt opuszczający zakład produkcyjny jest badany wykrywaczem metali, a tego typu ostrza nie używa się w ogóle na terenie fabryki.

Niby Lidl zachował się wzorowo, problem z jakością produktów oferowanych przez polskie dyskonty może być jednak głębszy. To już bowiem kolejny skandal z "ciałem obcym" w jedzeniu z dyskontów w Polsce w ostatnim miesiącu.

Biedronka wzywa

Nie dalej jak 20 marca sieć sklepów Biedronka poprosiła klientów o zwrot niektórych jogurtów Fru Vita Duo. W deserach mogło znajdować się "ciało obce".

Chodzi o bardzo popularne jogurty w wersji z kulkami czekoladowymi (115 gramów) oraz z płatkami czekoladowymi (również 115 gramów).

Spekuluje się, że w niektórych opakowaniach mlecznych deserów firmy Polmlek mogły znajdować się fragmenty maszyny używanej do ich produkcji.

Więcej o: