Powtórka z Czarnobyla możliwa? Ukraińskie elektrownie atomowe w fatalnym stanie

We wtorek, w 30. rocznicę katastrofy w Czarnobylu, protestują w Kijowie pracownicy ukraińskich elektrowni atomowych. Konta operatora elektrowni zajęli komornicy, co zagraża bezpieczeństwu.

W protestach pod ministerstwem prawa mają uczestniczyć zatrudnieni we wszystkich czterech elektrowniach atomowych, działających na terenie Ukrainy.

Energoatom, operator tych elektrowni jądrowych, podał na swojej stronie internetowej, że jego pracownicy uciekają się do tak "ekstremalnych działań" ze względu na bezczynność państwa w rozwiązywaniu problemu "nieuzasadnionego zajęcia" majątku spółki.

Już wcześniej, 18 kwietnia, pracownicy Energoatomu napisali do ministra prawa list otwarty, w którym wnioskowali o interwencję w sprawie spółki.

Wątpliwy dług operatora elektrowni

W wyniku zajęcia kont bankowych, operator nie jest w stanie zapłacić za paliwo jądrowe, materiały oraz wywóz zużytego paliwa jądrowego.

- Zaległości płatnicze mogą spowodować opóźnienia w dostawach paliwa jądrowego do ukraińskich elektrowni jądrowych i zatrzymanie bloków jądrowych. Zagrożone są także wypłaty pensji - ostrzega Energoatom.

Sprawa może mieć podłoże korupcyjne. Zajęcie kont Energoatomu było efektem decyzji sądu gospodarczego w Kijowie z 2011 r., obligującej firmę do uregulowania zobowiązań wobec firmy Ukrelektrovat. Chodziło o 127,3 mln hrywien, czyli około 5 milionów dolarów.

Jak tłumaczy operator elektrowni atomowych, po czterech latach kwota długu została ";sztucznie zwiększona" w wyniku ekspertyzy podpisanej przez jednego z biegłych. Ekspertyza była kwestionowana przez resort sprawiedliwości, a sprawa jest w sądzie.

Zdaniem Energoatomu dług wobec Ukrelektrovat jest wątpliwy, ponieważ nie został potwierdzony żadnymi dokumentami księgowymi.

Paraliż ukraińskich elektrowni

Zajęcie kont przez komorników sparaliżowało pracę odpowiadających za dostawę 55 proc. prądu elektrowni ukraińskich, w tym największej w Europie - Zaporoska.
W 2014 r. doszło w niej do co najmniej dwóch awarii. W listopadzie władze były zmuszone odłączyć od systemu energetycznego kraju blok nr 3. Wywołało to przerwy w dostawach prądu do gospodarstw domowych. W grudniu 2014 r., z powodu problemów z generatorem, wyłączono blok numer 6 tej elektrowni.