Frank najdroższy od lutego. Wszyscy boją się Brexitu

Za jednego franka trzeba było w poniedziałek rano zapłacić 4,03 złotego - najwięcej od lutego. Ale traci nie tylko nasza waluta. Zapowiada się ciężki poniedziałek na giełdach.

Kilka minut po rozpoczęciu notowań nasz WIG20 był 0,64 proc. pod kreską, a niemiecki DAX tracił aż 1,5 proc. Wcześniej niemiło było w Azji. Indeks Nikkei 225 zakończył notowania w Japonii spadkiem aż o 3,51 proc. - Japońskie akcje spadają w odpowiedzi na możliwą wygraną zwolenników Brexitu w nadchodzącym referendum - powiedział Soichiro Monji, menedżer z firmy badawczej Daiwa SB Investments dziennikarzowi amerykańskiego portalu Marketwatch.

Spadki na giełdach i osłabienie polskiej waluty, szczególnie widoczne wobec franka, zaczęło się pod koniec ubiegłego tygodnia. Świat przejął się najnowszymi sondażami sugerującymi, że Brytyjczycy zagłosują jednak 23 czerwca za wyjściem z Unii Europejskiej. W sondażu przygotowanym przez firmę ORB dla angielskiego dziennika The Independent zwolennicy Brexitu mają aż dziesięcioprocentową przewagą nad tymi, którzy chcą by Wielka Brytania została jednak w Unii. To odwrócenie pierwszych sondaży ORB sprzed roku dotyczących wyników referendum - wtedy 10 proc. przewagi mieli przeciwnicy Brexitu.

W piątek główny indeks naszej giełdy stracił 1,77 proc., niemiecki DAX ponad 2,5 proc., a amerykański S&P 500 niemal jeden procent.

Inwestorzy ewidentnie poszukują w czasach niepewności i rosnącego ryzyka bezpiecznych przestani - taki wydaje się np. frank szwajcarski, takie jest też złoto, które w poniedziałek rano zyskało kolejne pół procenta, a drożeje w zasadzie nieprzerwanie od początku czerwca. Na pewno niestety bezpieczną przystanią nie są akcje większości firm na światowych giełdach i polski złoty. Dlatego tanieją.

Czytaj też: Paradoksalnie ostatnio na groźbie Brexitu zyskali akcjonariusze Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Dodatkowy problem z ustawą frankową

Osłabienie złotego wobec franka wydaje się silniejsze niż wobec dolara i euro - widać to na poniższym wykresie. Być może wiązać to należy nie tylko z tym, że frank zawsze postrzegany był jako bardzo bezpieczna waluta w czasach niepewności, ale również z tym, że w ubiegłym tygodniu pojawiły się nowe informacje o ustawie, która ma ulżyć frankowiczom.

Notowania złotego do franka, euro i dolaraNotowania złotego do franka, euro i dolara stooq.pl

Jeżeli dojdzie do przymusowego przewalutowania kredytów frankowych, banki będę musiały kupić dużo franków, które wcześniej pożyczyły w różnej formie. Być może już zakładają taki scenariusz i rozpoczęły zakupy szwajcarskiej waluty.

Jednak nie zmienia to faktu, że największą obecną groźbą dla złotego jest Brexit, a nie ustawa frankowa. I do kursu powyżej czterech złotych za franka trzeba się przyzwyczaić. Jak napisał w notce do inwestorów w poniedziałek rano Tomasz Witczak z firmy maklerskiej FMCM "moc naszej waluty wyparowała jak kamfora". Strategia zwolenników Brexitu, by w kampanii przedreferendalnej koncentrować się na wątkach migracyjnych, a nie ekonomicznych, jak robią to przeciwnicy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, wydaje się skuteczniejsza.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"