Szkoła w Chmurze to znana niepubliczna podstawówka i liceum, gdzie uczniowie kształcą się w systemie edukacji domowej. Placówka utrzymuje się z subwencji oświatowej, wpłat od rodziców oraz wsparcia darczyńców. Jej założycielem jest Mariusz Truszkowski. Jego nazwisko niezbyt często występuje w mediach, ale już o założonym przez niego serwisie Chomikuj.pl, było parę razy głośno. Głównie w związku z przechowywaniem na tym serwisie pirackich materiałów.
W piątek serwis internetowy Kanału Zero poinformował, że w ubiegłym tygodniu w siedzibie Szkoły w Chmurze pojawili się funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji.
Powód? Zawiadomienie ze strony Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Doniesienia medialne oficjalnie potwierdził rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, Mateusz Martyniuk.
Rzecznik wyjaśnił, że śledztwo dotyczy m.in. "doprowadzenia w latach 2021-2022 do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości Urzędu m.st. Warszawy, w związku z rozliczeniem wydatków otrzymanych w ramach dotacji oświatowej". Prokuratura podaje, że pokrzywdzonym jest stołeczny ratusz.
Z ustaleń serwisu Kanału Zero wynika, że śledztwo to bezpośredni skutek kontroli przeprowadzonych przez stołeczne Biuro Edukacji. Urzędnicy wydali wcześniej decyzje nakazujące szkole zwrot części przyznanych funduszy.
- Wątpliwości dotyczyły m.in. wysokości kosztów zakupu narzędzia informatycznego wykorzystywanego przez szkołę - doprecyzował Martyniuk w rozmowie z portalem.
Do sprawy oficjalnie odniosła się już Szkoła w Chmurze. W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej placówka przyznała, że pod koniec maja policja prowadziła w spółce działania. Zapewniono jednak, że miały one charakter czysto proceduralny i wiązały się z trwającym postępowaniem wyjaśniającym.
Kluczowe w tym momencie jest słowo 'wątpliwości'. Na obecnym etapie nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Jak rozumiemy, sprawdzane jest, czy faktycznie mogło dojść do jakichkolwiek nieprawidłowości. Przedstawiciele spółki udzielili policji wszelkich niezbędnych informacji
- podkreśla kierownictwo szkoły.
Zarząd wyjaśnia, że z jego wiedzy wynika, iż śledczy badają wyłącznie zasadność wydatków na platformę IT z lat 2021-2022.
"Ten sam wątek jest przedmiotem analizy Samorządowego Kolegium Odwoławczego, do którego reprezentująca szkołę kancelaria zaskarżyła decyzję prezydenta miasta stołecznego Warszawy o częściowym zwrocie środków pochodzących z subwencji oświatowej. Na marginesie nieco wcześniej, w maju, otrzymaliśmy decyzję SKO uchylającą decyzję prezydenta Warszawy dotyczącą ewentualnego zwrotu środków" - czytamy.
Przedstawiciele Szkoły w Chmurze nie kryją zaskoczenia faktem, że medialne "wątpliwości" uderzające w opinię publiczną formułowane są właśnie teraz. Zwracają uwagę, że sprawa dotyczy tych samych kosztów, które były już przedmiotem postępowania administracyjnego i zakończyły się korzystnym dla szkoły wyrokiem SKO.
"Szkoła nie kwestionuje prawa właściwych organów do wyjaśniania spraw, ale zwracamy uwagę na ryzyko przenoszenia sporu administracyjnego na grunt karny. Wierzymy w niezależność instytucji państwa. Liczymy na szybkie rozwianie wszelkich 'wątpliwości' i zakończenie sprawy zasadności wydatkowania środków na narzędzie informatyczne wykorzystywane przez szkołę we wspomnianych latach" - podsumowuje spółka, apelując jednocześnie o powstrzymanie się od przedwczesnych osądów, które mogą wprowadzać czytelników w błąd.