Plaża za daleko, zepsute jedzenie, monotonny jadłospis. Co piąty turysta złożył reklamację swoich wczasów

21 proc. osób złożyło przynajmniej raz reklamację na usługi biura podróży. Większość odzyskała przynajmniej 1 tys. zł.

Na co żalą się wczasowicze

Jak wynika z badania Instytutu ARC Rynek i Opinia wykonanego na zlecenie BIG InfoMonitor i BIK, 21 proc. osób korzystających z biur podróży przynajmniej raz złożyła reklamację w związku z wczasami.

Turyści najczęściej skarżą się na zakwaterowanie. Na miejscu okazuje się, że plaża jest dalej niż obiecywano, pokój jest mniejszy, zamiast morza za oknem wyłania się ściana sąsiedniego budynku a klimatyzacja działa symbolicznie. Narzekamy także na złą obsługę, awarie czy brak obiecanych atrakcji np. basenu, sauny, boiska czy kortów.

Rzadziej skarżymy się na wyżywienie - po 12 proc. badanych żaliło się na zepsute, stare jedzenie, monotonny jadłospis oraz niesmaczne posiłki. Wśród problemów związanych z transportem najczęściej przyczyną reklamacji są opóźnienia - 15 proc.

Skargi na biura podróżySkargi na biura podróży BIG InfoMonitor

Jak przypomina BIG InfoMonitor, turyści mają prawo zareklamować wczasy w terminie do 30 dni od dnia zakończenia wyjazdu. Do roszczeń warto dołączyć materiał (np. zdjęcia, filmy rachunki), który będzie stanowił potwierdzenie wad.

Także 30 dni ma biuro podróży na rozpatrzenie reklamacji. Jeśli nie zmieści się w tym terminie, zgodnie z prawem oznacza to, że akceptuje roszczenia.

Jakie są szanse na uznanie reklamacji?

Dwie na trzy reklamacje złożone przez uczestników badania zostały rozpatrzone pozytywnie. 62 proc. osób uzyskało zadośćuczynienie w wysokości do 1 tys. zł, a kolejne 27 proc. - do 2 tys. zł.

Wysokość rekompensat wypłacanych przez biura podróżyWysokość rekompensat wypłacanych przez biura podróży BIG InfoMonitor

Ile zwrotu dostaniesz?

Szacując wartość poniesionych strat, warto skorzystać z tzw. tabeli frankfurckiej. Określa ona wysokość ewentualnego roszczenia za konkretne uchybienia w stosunku do zawartej umowy.

Przykładowo, jeśli do plaży jest dalej niż miało być, można ubiegać się o zwrot do 15 proc. ceny wyjazdu. Za hałasy w nocy można domagać się nawet 40 proc. rekompensaty, za przykre zapachy tylko 15 proc., ale za robactwo aż do 50 proc. kosztu wycieczki. Jeśli, pomimo zapisów w umowie, wczasowicz nie mógł korzystać z plaży dla naturystów, może wnosić o 10-20 proc. zwrotu.