Szef właściciela mBanku drży przed nacjonalizmem w Europie

Niepewność na rynku, polityczna i gospodarcza niestabilność nigdy nie były tak wyraźne jak dzisiaj - powiedział prezes Commerzbanku Martin Zielke na dorocznym kongresie europejskiej bankowości. Jego zdaniem populizm w krajach rozwiniętych podważa perspektywy wzrostu Europy.

Zielke obawia się, że w kolejnych miesiącach i latach coraz więcej krajów wspólnoty euroatlantyckiej skłaniać się będzie ku nacjonalizmowi. Po Brexicie i wygranej Donalda Trumpa nadchodzą: referendum konstytucyjne we Włoszech (4 grudnia) oraz wybory we Francji i Niemczech. To te wydarzenia pokażą z jak dużą destabilizacją mamy do czynienia w Unii Europejskiej i jak bardzo Europejczycy podważają sens wspólnoty.

Cytowana przez Bloomberga główna ekonomistka OECD Catherine Mann obawia się, że paliwem populistów w Europie będzie wciąż niski wzrost gospodarczy. Z drugiej strony - jak zaznacza - wątpliwe też jest, że tempo tego wzrostu będzie wystarczająco wysokie, żeby decydenci mieli za co realizować kosztowne obietnice dane wyborcom.

Commerzbank to drugi największy bank w Niemczech, w trzecim kwartale tego roku zanotował 288 mln euro straty. We wrześniu Martin Zielke zmuszony był ogłosić plan restrukturyzacji polegający między innymi na masowych zwolnieniach. Bank ogłosił, że wstrzymuje wypłatę dywidendy, a przez najbliższe cztery lata zwolni 9,6 tys. pracowników. Wstrzymanie dywidendy to pierwszy taki wypadek w historii firmy.