Na tej mapie wyraźnie widać podział naszego kraju. Drastyczne różnice w rozporządzalnych dochodach Polaków

Siła nabywcza Polaków jest nieco niższa niż połowa europejskiej średniej - wynika z badania, jakie w 42 krajach przeprowadziła firma GfK. Nasz kraj zajmuje w tym zestawieniu odległe, 29. miejsce. Rekordowo duże są też różnice pomiędzy poszczególnymi powiatami.

Europejscy konsumenci mogą w ciągu roku przeznaczyć na wydatki i oszczędności niemal 9,2 bln euro – wyliczyła firma GfK. Przeciętnie daje to 13672 euro na osobę. Jednak taka średnia mówi bardzo niewiele o zawartości portfeli mieszkańców poszczególnych krajów. Najzamożniejsi wśród Europejczyków mieszkańcy Liechtensteinu mogą się pochwalić siłą nabywczą na poziomie 63 tys. euro na głowę rocznie. Natomiast na zamykającej tę listę Ukrainie jest to już kwota niemal osiemdziesięciokrotnie mniejsza. A jak na tym tle wypada Polska? Niestety gorzej niż przeciętnie.

6366 euro rocznie w Polsce

6366 euro rocznie – na taką kwotę firma GfK oszacowała siłę nabywczą przeciętnego Polaka, w przeliczeniu prawie 27,4 tys. złotych, około 75 zł dziennie. To mniej niż połowa europejskiej średniej, która wynosi 13672 euro rocznie. W zestawieniu 42 państw uwzględnionych w badaniu daje nam to dopiero 29. miejsce, tuż przed Węgrami.

Dane o zamożności Polaków wyglądają bardzo ciekawie, gdy rozbije się je na poszczególne powiaty. Numerem jeden jest oczywiście Warszawa z dochodem rozporządzalnym na poziomie 11651 euro rocznie. To niemal dwukrotnie więcej niż średnia krajowa, ale wciąż o 15 proc. mniej, niż przeciętny wskaźnik dla kontynentu. Jako ciekawostkę można podać, że siła nabywcza mieszkańców Warszawy jest niemal równa sile nabywczej mieszkańców Malty. To państwo na europejskiej liście zamożności zajmuje 18. miejsce.

Siła nabywcza GfK dla PolskiSiła nabywcza GfK dla Polski GfK

Dziesiątkę polskich powiatów o największej sile nabywczej zdominowały największe miasta i ich bezpośrednie okolice. Oprócz Warszawy do czołówki zestawienia trafiły sąsiednie powiaty: piaseczyński (2. miejsce), warszawski zachodni (3.), pruszkowski (5.) i grodziski (9.). Dziesiątkę uzupełniają Sopot (4. pozycja), Poznań (6.), Wrocław (7.), Katowice (8.) i Tychy (10.).

Ogromne zróżnicowanie siły nabywczej

Tym, co najbardziej wyróżnia Polskę na tle innych krajów, jest ogromne zróżnicowanie siły nabywczej mieszkańców poszczególnych części kraju. W około 2/3 powiatów zamożność mieszkańców nie odbiega od średniej krajowej o więcej niż 20 proc. Ale są też rzucające się w oczy wyjątki: takie jak Warszawa, gdzie przeciętny mieszkaniec dysponuje 183 proc. średniej krajowej. Na drugim końcu listy znalazł się powiat przysuski (woj. mazowieckie) z siłą nabywczą na poziomie zaledwie 66,5 proc. średniej dla Polski.

Na tle innych krajów geograficzne różnice w rozporządzalnych dochodach są w Polsce wyjątkowo duże. Jednak po części wynika to ze sposobu, w jaki państwa zostały na potrzeby badania podzielone na mniejsze jednostki. W Polsce badacze zeszli do poziomu powiatów (jest ich 380), a np. Holandię podzielono tylko na 12 prowincji, Francję – na 13 regionów, Węgry – na 20 komitatów (odpowiednik naszych województw), Hiszpanię na 54 prowincje, a Włochy - na 112. Im bardziej szczegółowy podział, tym łatwiej o regiony znacznie odbiegające od ogólnokrajowej średniej. Gdyby podstawową jednostką w polskiej części badania było województwo, wyniki byłyby znacznie bardziej spłaszczone.

Siła nabywcza

Według definicji przyjętej w badaniu, siła nabywcza to wydatki konsumentów pokrywające koszty związane z zaopatrzeniem w artykuły spożywcze, wydatki mieszkaniowe, na media, prywatne fundusze emerytalne i ubezpieczeniowe oraz inne wydatki, np. wakacje, transport i wydatki konsumpcyjne. Badanie opiera się na statystycznych danych dotyczących dochodów, stawek podatkowych, wysokości świadczeń społecznych oraz na prognozach instytutów ekonomicznych.

Zobacz także WIDEO: "Nie pozwolimy na utrwalenie patologii". PiS podnosi płacę minimalną

Więcej o: