Wielka spekulacja w Chinach. Ceny czosnku ostro w górę

Dynamicznie rosną ceny czosnku w Chinach, który jest jego głównym producentem i eksporterem na świecie. Kto w porę zainwestował kontrakt na warzywo, dziś liczy ogromne zyski. Zmiany cen widać już nawet w polskich sklepach.

Zmiany cen czosnku mają swoje źródło m.in. na rynku chińskich mieszkań. Dlaczego? Tamtejsze władze podejmują działania w celu ograniczenia bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości, tak popularnym wśród chińskich inwestorów. Jednym z ich efektów jest zmniejszenie akcji kredytowej w bankach. I są już pierwsze efekty, w październiku uruchomiono nowe kredyty o wartości 651 mld juanów, czyli niemal połowę mniej niż we wrześniu. 

Tamtejsi inwestorzy szukają więc okazji inwestycyjnych, a tych w spowalniającej gospodarce jest coraz mniej. Sięgają wobec tego po przynoszące szybkie zyski alternatywy, często o bardzo spekulacyjnym charakterze. Widać to na rynku towarów. To co dzieje się w Chinach przekłada się także na ceny czosnku w Polsce. W listopadzie były one aż o 57 procent wyższe niż rok temu.

Kupują szkło, jaja, PVC

Oczywiście czosnek nie jest jedynym towarem, z którym dzieją się ciekawe rzeczy. Cena kontraktów typu futures dla węgla skoczyła na początku listopada do poziomów najwyższych od 2013 roku. Cynku - do najwyższego poziomu od 2011 roku. Do wieloletnich maksimów wzrosły też ceny futures dla stali zbrojeniowej, niklu, cyny, rudy żelaza i kauczuku.

Mało tego, inwestorzy zaczynają interesować się takimi towarami jak szkło, PVC, jaja.

Spekulacyjny czosnek

Wśród towarów "dotkniętych" spekulacyjna ręką jest też czosnek. Hurtowe i detaliczne ceny czosnku wzrosły w październiku odpowiednio o 90 proc. i 67,9 proc. rok do roku, oraz o ponad 6 proc. i ok. 5 proc. miesiąc do miesiąca. We wrześniu wzrost dla ceny hurtowej wyniósł 84 proc., a dla detalicznej 63 proc.

- Czosnek może być jednym z rynków docelowych dla spekulantów, ponieważ zmiana podaży i popytu nie była na tyle dramatyczna, aby uzasadnić tak duży skok cen – zauważa Wei Yao z AXA Investment.

Podaż czosnku jest jednak niższa niż zwykle. Na przykład tegoroczne zbiory w prowincji Shandong, które jest chińskim zagłębiem czosnkowym, były o 20 proc. mniejsze. To efekt przede wszystkim niekorzystnej pogody. 

Warto też jednak zauważyć, że spekulacje na czosnku nie są w Chinach nowością. W latach 2009-2010 ceny tego surowca wzrosły dziesięciokrotnie. Państwo Środka jest największym na świecie producentem i eksporterem czosnku, pochodzi stamtąd 80 proc. światowego eksportu.