OPEC dogadał się w Wiedniu. Drożeje ropa. Czarna owca wyrzucona za burtę

Po niemal całym dniu morderczych negocjacji kraje produkujące ropę naftową porozumiały się odnośnie zmniejszenia jej wydobycia. Największym zaskoczeniem jest zawieszenie Indonezji w prawach członka kartelu naftowego. Przez to ropa wcale nie musi bardzo podrożeć.

To, że w Wiedniu dojdzie do pierwszego porozumienia krajów OPEC o zmniejszeniu produkcji od 2008 roku, było bardzo prawdopodobne już w środę w południe. Ropa drożała od rana. Niecałą godzinę przed południem za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić już ponad 50 dolarów. Po południu w środę, po zakończeniu negocjacji, ale jeszcze przed końcowym komunikatem OPEC, ropa była już droższa o niecałe 8 proc. niż we wtorek wieczorem.

.. źródło: Investing.com

Porozumienie zakłada, że kraje OPEC zmniejszą wydobycie do 32,5 mln baryłek ropy dziennie, z 33,6 mln produkowanych teraz. Takie cięcie produkcji zakładano już we wrześniu w trakcie ostatniego spotkania OPEC – wtedy jednak do porozumienia nie doszło. Głównie z powodu największych różnic zdań pomiędzy Arabią Saudyjską i Iranem.

Za porozumieniem OPEC mają pójść cięcia produkcji ropy przez innych jej producentów, nie będących członkami naftowego kartelu. Chodzi tu głównie o Rosję. Zakłada się, że one zmniejszą wydobycie o 0,6 mln baryłek dziennie, w tym Rosja o 0,3 mln baryłek dziennie.

Czytaj więcej: We wtorek wyśmienite wieści napłynęły z USA. Pobite zostały 3 rekordy

Znaczne ustępstwa Saudów

Teraz już wiemy, że kompromis udało się jednak wypracować. Arabia Saudyjska w największym stopniu zmniejszy wydobycie ropy naftowej – z 10,55 mln baryłek dziennie do 10,06 baryłek dziennie.

Saudowie zgodzili się ponadto, by nie zmniejszać drastycznie wydobycia przez Iran. To zostanie utrzymane na poziomie niecałych 3,8 mln baryłek dziennie, co wystarczy – jak chciał Teheran – by ilość wydobywanej przez niego ropy powróciła do poziomów sprzed nałożenia sankcji Zachodu na Iran.

Porozumienie ma wejść w życie w styczniu i ma trwać przez pół roku. Może zostać jednak przedłużone.

Czytaj więcej: Postęp technologiczny na rynku energii jest ogromny. Budowana jest właśnie droga, która będzie produkować prąd

Zaskakujące zawieszenie Indonezji

W porozumieniu nie weźmie udziału Indonezja. Nie zgodziła się na zaproponowane jej limity wydobycia. Ale to był specyficzny kraj OPEC już od dawna – przystąpił do kartelu w 1962 roku, jako jeden z pierwszych jego członków, wystąpił jednak w 2008 i wrócił z powrotem do grona producentów ropy naftowej w styczniu tego roku. Jak widać nie na długo.

Specyfika Indonezji nie polega jednak głównie na tym, że od czasu do czasu występuje z kartelu. To kraj, który tak naprawdę coraz mniej pasuje do pozostałych dużych producentów ropy. Od 2003 roku Indonezja wydobywa mniej ropy naftowej niż zużywa. Jest więc tak naprawdę importerem czarnego złota, a nie eksporterem. I tylko z tego powodu jest też niezainteresowana ograniczeniem produkcji, a więc wzrostem cen ropy naftowej.

Brak Indonezji w porozumieniu o zmniejszeniu produkcji ropy i jej zawieszenie w prawach członka OPEC może spowodować, że ropa tak bardzo nie podrożeje. Tego zdaniu jest część analityków specjalizujących się w rynku ropy naftowej, wśród nich np. James Williams z WTRG Economics.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"