UOKiK bierze się za nieuczciwych przedsiębiorców. Kary będą znacznie wyższe

Kary za działania godzące w konsumentów są obecnie zbyt niskie - przekonuje prezes UOKiK. Zapowiada też, że to się wkrótce zmieni.

Kary w wysokości dziennego zysku nie robią na przedsiębiorcach większego wrażenia – przekonuje prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Marek Niechciał. I zapowiada, że będzie stosował stawki bliższe maksymalnej wysokości ustawowych widełek. Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów prezes UOKiK może nakładać na przedsiębiorców kary finansowe za praktyki godzące w konsumentów. Ich górny limit to 10 proc. obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Jednak tak wysokie kary są stosowane bardzo rzadko.

– Wyjściowe stawki sięgają 0,1 proc. rocznego obrotu, 1 proc., czasem 3 proc. To zdecydowanie za mało – powiedział PAP Marek Niechciał i zapowiedział zmianę wytycznych dotyczących karania za łamanie przepisów. Wyjściowy pułap ma zostać podniesiony z 1-3 proc. do około 6 proc.

Koniec z naciąganiem na garnki i drogą pościel?

Nową strategię UOKiK jako pierwsze mogą boleśnie odczuć firmy sprzedające starszym osobom towary na raty. Mowa tu o działaniach, gdy konsument, np. podczas pobytu w sanatorium, kupuje od takiej firmy np. bardzo drogą pościel, zestawy garnków czy urządzenia paramedyczne i zaciąga pożyczkę na ich zakup. Kupujący często nie jest świadomy, że wpłacona na miejscu kwota jest tylko pierwszą ratą za towar, a po powrocie do domu jest już za późno, by odstąpić od umowy.

UOKiK prowadzi obecnie kilka postępowań w tego typu sprawach. – W tych wypadkach nie skończy się już na karach w okolicach 3 proc. rocznego obrotu. Będą bliższe pułapowi 10 proc. – zapowiada Niechciał.

Prezes UOKiK zapowiada też zakończenie ery tzw. miękkich wezwań. Jak wyjaśnia Urząd na swojej stronie internetowej, ten termin oznacza zwrócenie się do przedsiębiorcy w sprawie z zakresu ochrony konkurencji i konsumentów bez wszczynania formalnego postępowania – na przykład o to, by zaniechał stosowania określonej klauzuli. Jak tłumaczy prezes Niechciał, przy tego typu działaniach UOKiK nie ma możliwości sprawdzenia, czy i jak przedsiębiorca zrealizował te zalecenia.

–Efekt zbyt wielu miękkich rozwiązań był taki, że przepisy nadal były łamane – powiedział Marek Niechciał.