Agencja ratingowa sugeruje, że plan Marine Le Pen może skończyć się dla Francji bankructwem

144 zobowiązania zawiera przedstawiony w weekend program wyborczy Marine Le Pen, kandydatki Frontu Narodowego w nadchodzących wyborach prezydenckich. Wiele z nich, gdyby doszło do skutku, odwróciłoby gospodarkę Francji do góry nogami. Chyba najdalej idącym planem jest odejście od euro i powrót do franka. Przedstawiciel agencji ratingowej S&P sugeruje, że to mogłoby doprowadzić do bankructwa kraju.

Jak przekonuje Marine Le Pen, przywrócenie narodowej waluty byłoby głównym krokiem prowadzącym do odzyskania przez Francję suwerenności. Denominacja francuskiego długu publicznego do nowego franka mogłaby jednak pociągnąć za sobą bardzo poważne konsekwencje. 

- Francja może nie wywiązać się ze swoich zobowiązań jeśli jednostronnie przewalutuje swoje obligacje denominowane w euro na nowe frankimówi Moritz Kraemer, szef ratingów państw w agencji Standard & Poor's, w rozmowie z The Economist.

- Tu nie ma żadnych wątpliwości. Jeśli emitent nie stosuje się do zobowiązań wobec wierzycieli, w tym do płatności w określonej walucie, można określić to jako nieuiszczenie należności – dodaje Kraemer.

Francja nie zbankrutowałaby w powszechnym rozumieniu tego słowa – krajowi nie zabrakłoby pieniędzy. Jednak sytuacja, w której kraj nie wywiązywałby się z warunków spłaty na takich warunkach, jakie zawarł z wierzycielami, jest de facto bankructwem.

Kraemer jednak uspokaja. - Nasz aktualny rating Francji, czyli AA, sugeruje, że taki rozwój wypadków nie jest prawdopodobny – mówi. Podobnego zdania wydają się być inwestorzy. – Nie można pomijać ryzyka rynkowego związanego z Le Pen, ale nadal jej zwycięstwo to mało prawdopodobny scenariusz – sugeruje Mark Dowding z londyńskiej firmy doradczej BlueBay Asset Management LLP. Abstrahując już od tego, że powrót do narodowej waluty mógłby wiązać się z opuszczeniem Unii Europejskiej. Le Pen chce poddać ten pomysł pod referendum, ale, jak wynika z sondaży, Francuzi w większości chcą pozostać zarówno w Unii Europejskiej, jak i w samej strefie euro.

Wielkie plany Le Pen

W miniony weekend Marine Le Pen przedstawiła swój program wyborczy. Składają się na niego 144 zobowiązania z różnych dziedzin. Poza powrotem do waluty narodowej Le Pen chce m.in. zerwać z niezależnością narodowego banku Francji, obniżyć ceny gazu i prądu czy oprocentowanie kredytów dla firm i gospodarstw domowych, wykluczyć zagranicznych inwestorów ze strategicznych gałęzi francuskiej gospodarki, obniżyć wiek emerytalny czy nałożyć na zagranicznych pracowników dodatkowy podatek.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 23 kwietnia, druga dwa tygodnie później. Sondaże wskazują, że Marine Le Pen prawdopodobnie wejdzie do drugiej tury.

Zobacz też: Boją się go nawet największe państwa świata. Co to jest rating i dlaczego jest ważny?

Więcej o: