Ministerstwo Energii chce wprowadzić specjalne obniżki cen energii dla użytkowników samochodów elektrycznych. W ramach nowej nocnej taryfy, ceny byłyby dużo niższe niż obecnie. - Chcemy wprowadzić zasadę, że od godz. 23:00 do 05:00 energia elektryczna będzie kosztować 30 proc. ceny. W naszych elektrowniach w tym okresie dużo energii się marnuje – powiedział Krzysztof Tchórzewski podczas konferencji na temat elektromobilności.
Do wprowadzenia taryfy konieczne będzie zainstalowanie specjalnych indywidualnych liczników – miałyby się one pojawić najpierw w samochodach, a potem także w elektrycznych instalacjach grzewczych.
Kolejnym pomysłem, który w zamyśle rządu ma wspomóc rozwój rynku aut elektrycznych w Polsce, jest wsparcie dla tych, którzy będą chcieli takie samochody produkować. 3 marca ma zostać ogłoszony konkurs na karoserię małego, miejskiego samochodu elektrycznego. Rząd ma wspierać producenta w tzw. systemie thatcherowskim. - Państwo wejdzie w udziały, ale do 49 proc. i nie będzie uczestniczyć w ogóle w zarządzaniu – powiedział na konferencji minister Tchórzewski. Pomysł zakłada też opcję odkupu udziałów po kilku latach.
Polski samochód elektryczny ma docelowo mieć baterię, która pozwoli przejechać do 250 km na jednym ładowaniu. Minister poinformował też, że rząd chce, by cena przejechania samochodem elektrycznym 100 km w ruchu miejskim była na poziomie ceny litra paliwa „czyli niewiele ponad 4 złote”.
Kilka dni temu firma AK Motors pokazał koncept elektrycznego samochodu miejskiego Syrena Nixi. Ma być to całkowicie polska produkcja, małe Syreny powstawałyby na terenie FSO w Warszawie. Na razie nie do końca spełnia ona rządowe parametry – zasięg w ruchu miejskim to 150 km, a koszt przejazdu 100 km szacowany jest na około 6 zł lub mniej.
Rząd chce, by do 2025 roku po Polsce jeździł milion samochodów elektrycznych. Elektryfikacja ma dotyczyć też transportu publicznego. Zakłada to Plan Rozwoju Elektromobilności, który resort energii przyjął we wrześniu ubiegłego roku. Realizacja planu ma odbywać się etapami: do 2018 roku wdrożenie programów pilotażowych, w latach 2019-2020 stworzenie infrastruktury do ładowania pojazdów (głównie w aglomeracjach), w ostatniej fazie moda na samochody elektryczne ma spowodować wzrost popytu na nie, a polska sieć energetyczna ma być gotowa na dostarczanie energii dla miliona takich aut. Rząd podaje, że plan ma między innymi na celu poprawienie jakości powietrze w Polsce.