Jak podaje Eurostat, w lutym wyrównana sezonowo stopa bezrobocia w Polsce spadła do 5,3 proc. z 5,4 proc. w styczniu. W lutym ubiegłego roku wynosiła 6,5 proc. Wszystkich bezrobotnych mamy mniej niż milion – dokładnie 921 tys. Jesteśmy wyraźnie poniżej średniej dla 28 krajów UE, która wyniosła 8,0 proc. i jest najniższa od ponad ośmiu lat (od stycznia 2009 roku).
Dane unijnego urzędu o polskim bezrobociu są lepsze od tych, które znamy z GUS-u. To dlatego, że Eurostat bierze pod uwagę osoby w wieku 15-74 lata, które nie mają pracy, ale mogą ją podjąć w ciągu dwóch najbliższych tygodni i aktywnie jej poszukują. Takie ujęcie wyklucza osoby, które pracy nie mają, ale też jej nie szukają.
Mamy już jeden z najniższych poziomów bezrobocia w Europie, taki sam, jak Holandia. W tym momencie wyprzedza nas tylko pięć krajów – Wielka Brytania, Węgry, Malta, Niemcy i Czechy.
Do osiągnięcia poziomu Niemiec brakuje nam 1,4 punktu procentowego. Ale od przynajmniej kilku miesięcy powoli zaczynamy się do nich przybliżać, co widać na poniższej tabelce. Od listopada niemieckie bezrobocie stoi w miejscu, na poziomie 3,9 proc. W tym samym czasie w Polsce stopa bezrobocia powoli, ale stale się obniża.
Nieco trudniej będzie nam dogonić Niemców w statystykach dotyczących bezrobocia młodych poniżej 25 roku życia. W Niemczech jest ono najniższe w całej Unii Europejskiej i wynosi 6,6 proc. W Polsce w lutym wynosiło 14,5 proc. Bezrobocie młodych wszędzie jest znacznie wyższe, niż ogólna statystyka. Średnia dla UE to 17,3 proc., mocno zawyżają ją szczególnie kraje południa Europy (Grecja, Hiszpania, Włochy), w których przekracza 30, a nawet 40 proc.
+++
Zobacz też, jak prowadzi się biznes w Polsce - kiedyś i teraz. Rad, na podstawie własnego doświadczenia, udzielają m.in. współtwórca CD Projekt Michał Kiciński, prof. Andrzej Blikle i rodzeństwo restauratorów Kręgliccy: