Nowe apteki tylko dla aptekarzy. Tak zdecydowali posłowie

Nowe apteki będą mogli otwierać tylko farmaceuci, a ich liczba będzie podlegać ograniczeniom demograficznym i geograficznym. To dwie najważniejsze zmiany w znowelizowanym właśnie przez Sejm Prawie farmaceutycznym.

Jak podaje PAP, za całością ustawy opowiedziało się 236 posłów, 189 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Przeciwko nowelizacji były: PO, Nowoczesna i Kukiz'15 oraz m.in. ośmiu posłów z klubu PiS, w tym Jarosław Gowin, Andrzej Sośnierz i Jacek Żalek. Za zmianami opowiedziało się oprócz większości PiS także m.in. 11 posłów PSL, w tym Władysław Kosiniak-Kamysz i Marek Sawicki.

Według przepisów, nowe apteki zakładać będą mogli farmaceuci posiadający prawo wykonywania zawodu prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą oraz spółki jawne lub partnerskie, których przedmiotem działalności jest wyłącznie prowadzenie aptek, w których wspólnikami (partnerami) są wyłącznie farmaceuci posiadający prawo wykonywania zawodu. Dodatkowo, między aptekami ma być zachowana odległość przynajmniej 500 m, a na placówkę ma przypadać co najmniej 3 tys. mieszkańców.

Zmiana prawa budziła wiele kontrowersji. Zdaniem resoru zdrowia nowelizacja była jednak konieczna, bo apteki sieciowe przejmowały coraz większą część rynku. Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł argumentował, że przepisy antykoncentracyjne dotyczące aptek są w wielu cywilizowanych krajach - również w Polsce, ale nie działają.

"Apteka jest placówką służby zdrowia. Nie każdy ma prawo posiadania szpitala, nie każdy ma prawo do posiadania laboratorium i również apteki. Nie powinno tak być, ze służba zdrowia podlega zwykłym zasadom swobody działalności gospodarczej i nigdzie na świecie tak nie jest" - powiedział minister.

"Rregulacje oderwane od interesów pacjentów"

Z kolei aptekarze zrzeszeni w Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET (zrzesza takie marki jak m.in. Dbam o Zdrowie, Super-Pharm, Dr. Max czy Euro Apteka) w opublikowanym dziś stanowisku napisali m.in, że „przyjęte regulacje są oderwane od interesów pacjentów, dla których istotne są niskie ceny leków nierefundowanych oraz pełen asortyment leków. Wydają się uwzględniać interes wąskiej grupy przedstawicieli korporacji aptekarskiej, hurtowni farmaceutycznych oraz dużych koncernów farmaceutycznych”.

W efekcie nowe prawo doprowadzi m.in. do ograniczenia konkurencji, wzrostu cen leków nierefundowanych i spadku dostępności leków dla pacjentów.

Aptekarze zauważają, ze nowela została przegłosowana mimo negatywnej opinii m.in. Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów. Jak podkreślają, negatywne stanowisko wyrazili także m.in. Ministerstwo Rozwoju, wicepremier Jarosław Gowin czy prezes UOKiK.

Projekt trafi teraz do prac w Senacie.

+++

Zobacz też, z jakimi problemami mierzą się ci, którzy chcą w Polsce budować własny biznes. O swoich doświadczeniach opowiadają m.in. prof. Andrzej Blikle i Kamil Lodziński, założyciel serwisu podróżniczego Fly4free.pl: